Jako, ze odstawiam benzodiazepiny "na zimno" spac nie moge wcale. Nie spalem 5 nocy pod rzad i w koncu nie wytrzymalem, poprosilem wiec cos na sen.
Dwie malutkie tabletki zaczynaja dzialac po okolo 40 minutach. Uczucie dosc dziwne, jakby lekko sparalizowane cale cialo. Cos, jakby odmrozic sobie twarz, palce i delikatnie reszte calego ciala. Oglupia do tego stopnia, ze do niemieckich pielegniarzy nocnych chcialem zagadywac po polsku :rolleyes:
Nie podoba mi sie ten ich pomysl z neuroleptykiem, ale niestety nie moglem tego wczesniej sprawdzic, co to za substancja.
W kazdym razie dzis bede sie mscil za ten neuroleptyk. Czeka ich sroga kara.
Raz przybiłem dawkę troche zwiekszona (miałem 2 tabletki na noc, jedna z rana) i zjadłem 6 tabletek zeby jak najszybciej zasnać i z innych powodow, wstałem po 3,5 h to latałem po scianach bo ciezko na nogach ustac a najgorszym efektem ubocznym była nadwrażliwość na światło, cholera nie polecam bo wrażenie to miałem że słońce mi przed oczami wisi.
Przerzuciłem się na xanax do którego nie mam zastrzezeń, czasami midazolam. Ale chloroprothixenu nie polecam :-p
Wady pierwsze z brzegu:
-zatyka nos,
-tak jakby wchodzi na serce/przyspiesza puls, nie wiem jak ciśnienie.
-po zajadaniu się 2-3 tyg i więcej trzeba zjadać nawet kilka 15mg zeby spać.
- może długawo wchodzić nawet do 2h, ale to taki neutral.
Zalety:
-całkiem miło odrealnia (wkurwiony z chęcią szybkiego zaśnięcia wrzut 50mg bez tolerki o 17 to jest wieczorek w stanie jakbyś był odłączony od tego całego syfu dookoła, relaks trochę podobny do diazepamu),
-lekkie działanie antydepresyjne,
-zmniejsza ciśnienia na dragi (kiedyś byłem pod psychicznym napięciem gbla to mocno się dziwiłem, że ten lek to wyłączał całkowicie/prawie całkowicie chęc przyjebania - na prawdę lux jest do tego. I może się przydać w sytuacji, ze jest okazja na jakiś wypad, a my nie bardzo chcemy iść, ale w sumie by się poszło, 50mg załatwi sprawe, odechce się nam wypadów i ryzykownych sytuacji).
- mniej komfortowa i nie uzależniająca/lekko wersja benzo (mięśni to raczej nie luzuje).
- nie uzależnia fizycznie wcale.
Kompletując wypasioną apteczkę ten lek obowiązkowo będzie na wyposażeniu.
Biorąc chlora dobrze mieć krople do nosa (nienawidzę kłaść się spać z zatkanym kulfonem).
Tylko, że krople też uzależniają, więc długie użytkowanie niewskazane.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
