Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
To nie dość że nie wysłali pełnego zamówienia to jeszcze wysłali coś co podpisali Pentadron a nim nie jest hahaha masakra. Mają na swój koszt teraz wyslać całe zamówienie jeszcze raz więc zobacze co tym razem dostane :D
JapkoDre pisze:Czy Pent ma zapach jakiś? Mój nie ma wgl i jest w formie bardzo drobnych kryształków które odrazu łapią wigloć po wyciagnieciu z woreczka. teraz widze że i te w woreczku już nie są takie sypkie....
ten teraz jak sól wyglada xd
Więc albo kwestia tolerki na stałe (oby tak) albo pentak dość konkretnie zużywa łeb. Jak myślą inne pentackie szczurki ? Szkoda trochę bo potencjał z początku miał idealny.
Dodano o 2:15
Pytanie niby naiwne, ale czy widzicie różnice w pencie tańszym (około 30 zł) a takim za 40-50 ?
Uzupełniono. mrstothet.
Zacznę może od tego że czytając wasze komentarze w których opisujecie swoje doznania po dawkach typu 120mg uśmiecham się przewijając mozolnie w dół do następnej strony, nie rozumiem takiego oszczędzania ale szanuje wasz ćpyko-pogląd :D.
Wczoraj o godzinie 23 zarzuciłem na sniff po półce razem z koleżką, chociaż sort smakował dosyć nie typowo na spływie bo był bardziej słonawy niż gorzki i trochę bardziej żrący niż zwykle to w ciągu 15 minut wiedziałem że to jest to. Nos jak i podniebienie zaczynają tracić czucie, przyjemne ciarki na plecach i rękach których dawno nie doświadczyłem i to skupienie które nie nazwałbym euforią w żadnym stopniu ale radością z chęci do życia i spędzenia mile czasu z przyjacielem. Nawet nie wiem kiedy 5 godzin zostało przegadane, tematem przewodnim były przepisy na temat hodowli psów rasowych, w ten czas ta konwersacja była zajebiście ciekawa i poważna. Kilka minut po 4 leci następna półka którą podąża ćwirek po kolejnych 20 minutach. Każdy szlug smakuje lepiej od poprzedniego, gadka kręci się jak dobry biznes a przy okazji latamy po mieszkaniu przy wyraźnie odczuwalnym jednak nie natarczywym pobudzeniu. Nie wiem kiedy ta noc się skończyła.
Sorry za długi post ale pomyślałem że skoro pierwszy to mogę sobie pozwolić ;). Moje ogólne przemyślenia: Dawno nie miałem po pentedronie takiej masy, przypominała mi pierwsze kreski. Jedząc to częściej i regularniej przestałem doświadczać tego o czym tu pisałem a jedynym plusem była coraz krótsza poprawa nastroju, jest to sort dla mnie o ile jest jedzony w towarzystwie które zapewnia mi komfort psychiczny i jest to meeting (nawet 4-5 dniowy) poprzedzony rozsądną przerwą.
teraz staram sie zrezygnowac z pentka i ogarniac alfe z tym ze nie chcą zbic z ceny :)
przeniesiono z "Alfa-PVP" - 02
ciąg dalszy nastąpi.
Bo później pentak działa mizernie psychicznie tylko obwodowo ostro daje cały czas.
Z alfą przynajmniej jest tego typu sprawa, że jest satysfakcja brania cały czas , a nie jak przy pentaku mało, mało, dorzutka i tylko ciało wariuje.
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.