Rośliny z rodzaju Mitragyna, rodziny marzanowatych, zawierające alkaloidy o działaniu psychoaktywnym (Mitragyna speciosa, Mitragyna hirsuta, Mitragyna javanica).
Więcej informacji: Mitragyna speciosa na Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1906 • Strona 2 z 191
  • 494 / 27 / 0
Raczej się nie zdecyduję. Za duży rozrzut efektywnych dawek wśród użytkowników. Widmo kaca gorszego niż po alku - a miałem ciężki łiked - w razie przedawkowania tez niezbyt zachęca. Z drugiej strony próbowanie krztynki - nie działa, dobra jutro dokładam jeszcze ździebko itd. Podejżewam, że znim zadziała skonczy mi się materiał...... Miałem juz tak w innym przypadku, że brałem sie jak pies za jeża i zużylem caly zapas nie uzyskujac zadowalającego efektu ni razu.
Wole proste rozwiązania jak w dziecinśtwie - to jest wino a to jest szklanka, wypijasz szklankę i jestes pijany.
  • 849 / 44 / 0
Nieprzeczytany post autor: lucyper2 »
Z tym kacem nie jest tak strasznie. U mnie nie umywał się do tego po ostrym chlaniu, czy fecie. A co do dawek to myślę, że powinieneś zacząć od 0.5g. Coś mi się widzi, że do produkcji niestandaryzowanych ekstraktów nie używają zbyt dobrych roślin. Dawki commercial grade leaf sięgają nawet 50g, tak więc dawka 0,5g powinna być odpowiednikiem maksimum 15g takich liści. To na pewno nie będzie za dużo. Sugerowałem się tym: http://www.erowid.org/plants/kratom/kratom_dose.shtml
Z drugiej strony próbowanie krztynki - nie działa, dobra jutro dokładam jeszcze ździebko itd.
Lepszym rozwiązaniem w tym wypadku byłoby poczekać godzinkę, a nie cały dzień.
Uwaga! Użytkownik lucyper2 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 200 / 7 / 0
A jak to przyrządzałeś? Gotowałeś z całym tym ceremoniałem czy też wszamałeś "na sucho"?
Nadchodzi majestat - Kapitan Hajduków!
  • 66 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: funatic »
Kapitan Hajduków pisze:
A jak to przyrządzałeś? Gotowałeś z całym tym ceremoniałem czy też wszamałeś "na sucho"?
Zwyczajnie jadłem popijając ciepłą wodą lub łykałem w kapsułkach, koniecznie na pusty żołądek.

scalono - łysy

W niedzielę postanowiłem spróbować Indonesian Kratom.
Trzy godziny po lekkim śniadanku zarzuciłem sobie 3g i popiłem ciepłą wodą. Po pół godziny już było czuć lekką fazę. Po godzinie zażyłem jeszcze 1g w sumie 4g w ciągu godziny i przy takiej dawce faza była naprawdę przyjemna i trwała gdzieś 5 godz. Potem powoli zeszła bez żadnych efektów.
Podobno faza może się różnić w zależności od rodzaju zażytego kratomu. Ja nie zauważyłem raczej że by faza różniła się od poprzednich moich doświadczeń. Smak standardowy, do zniesienia w porównaniu do ekstraktu.
Ogólnie Kratom z Indonezji to dobry wybór jeśli chodzi o cenę 28g - $30, w porównaniu do różnych ekstraktów. gorzej wypada w porównaniu do SEK, który ma nieco większą moc i tą samą cenę. Nie do pobicia jest jednak Bali Premium/Commercial Kratom przy cenie $20 za 56g.
Uwaga! Użytkownik funatic nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 324 / 6 / 0
A ten kratom to mocniejszy jest chociaż od kodeiny? I czym sie wogule różni w działaniu np. od kody?
Uwaga! Użytkownik papawer somniferum nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 82 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Rudy »
Hmmm... ehe 120 zł za 3 g to mnie nie zadowala... jak to się przyrządza ? Czy może się szamie na sucho w całości ?!
Uwaga! Użytkownik Rudy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 494 / 27 / 0
Ja zalałem 1 g extraktu j.w. wrzącą wodą.
Co jak się okazało było błędem, bo tylko część rozpuściła się w wodzie a reszta osiadła na dnie w postaci smolistej mazi, która podczas mieszania łyżeczką - opcja z drapaniem po dnie i dzwonieniem o ściany jak pojebany - przywierała do łyżeczki a wyjęta z wrzątku na powietrze natychmiast kamieniała.
Smak - ło jezuuuuuuuu.
Coś podobnego do jakiegoś mega-ekstraktu z rumianku jeśli chodzi o aromat. Gorzkie kurewstwo chociaż niezbyt żygliwe.
Efekty miałem wrażenie, że sa prawie natychmistowe tzn. nogi lekko zmiękły mi w kolanach.
Potem umyłem żęby, poleżałem chwilę oglądając tv i zasnąłem.
Rano nic specjalnego nie czułem - mam na myśli brak jakiegokolwiek kaca.
Wieczorem właściwie też nic, więc nie dziwota.
Moim zdaniem niewarto. Praktycznie każdy inny sposób na spożytkowanie tych 40 zł jest lepszy.
  • 324 / 6 / 0
A to działa na receptory opiatowe? I ma jakies opiatowe działanie?
Uwaga! Użytkownik papawer somniferum nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 66 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: funatic »
papawer somniferum pisze:
A to działa na receptory opiatowe? I ma jakies opiatowe działanie?
Kratom ma działanie podobne do innych opiatów z tym, że dodatkowo daje pobudzającego kopa na początku fazy. Stosowany jest również przy leczeniu uzależnień od innych opiatów, ale może również sam prowadzić do uzależnienia jeśli jest stosowany często.

wycięto część traktującą o źródłach - łysy
Uwaga! Użytkownik funatic nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 200 / 7 / 0
Extra. Zwłaszcza jak porównamy ceny 5g kratomu i 300 mg tramadolu.
Nadchodzi majestat - Kapitan Hajduków!
ODPOWIEDZ
Posty: 1906 • Strona 2 z 191
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC

To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.

[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.

[img]
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia

Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.