Jak chcesz sniffować i nie mieć turbo bomby to zacznij sobie z 75mg, potem za 3h wrzuć sobie tyle samo i powinno starczyć na 6h zabawy. Wrócisz do domu i w kimono.
A jak ma być PIZDA OGIEŃ to bombka 100mg, na wejściu sniff z 50mg i jesteś zrobiony na 4h, ale nieogar może być ostry, potem po tych 4h sniff z 50-75mg i znowu do 3h jesteś porobiony. W sumie 7h. Tylko jak wchodzi to musisz wyczuć czy Ci ten sniff potrzebny w ogóle, jak nie i jest już mocno, ale masz takie ćpuńskie pragnienie to sobie wciągnij z 25mg.
Z doświadczenia wiem, że więcej niż 2 dorzuty to już proszenie o efekty uboczne, a korzyści mierne.
A najlepiej to potestuj w domu najpierw jak Ci to odpowiada i w jakiej ilości, żeby nie było później przypału i karetki pod klubem, ale to się tyczy w sumie wszystkich prochów.
Każde następne zażycie 4,4'-DMARu było typową serotoninową fazą, a pierwsze doświadczenie serio przypominało mi Limitless, i to mocno.
artur019 pisze:Myślicie, że możliwe jest złapanie sigmy po tym? o.O
Każde następne zażycie 4,4'-DMARu było typową serotoninową fazą, a pierwsze doświadczenie serio przypominało mi Limitless, i to mocno.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Polacy a marihuana w 2025 roku: Co mówią najnowsze badania?
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne
Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.
Produkowali tyle amfetaminy, że narkotyki musieli wozić taczką
Ponad 64 kilogramy amfetaminy, nielegalna linia produkcyjna i dwie osoby zatrzymane – to efekt działań specjalnego wydziału antynarkotykowego łódzkiej policji. Ilości narkotyków były tak duże, że do ich transportu sprawcy wykorzystywali… taczkę.
Maroko stawia na legalne konopie. Ulga dla tysięcy farmerów
Największy na świecie producent konopi indyjskich stawia na legalizację upraw. Po dekadach działania w cieniu, rolnicy z regionu Rif mogą wreszcie pracować bez obaw o aresztowanie. Legalizacja przynosi nowe możliwości, ale też wyzwania — nielegalny rynek wciąż ma się dobrze, a rolnicy narzekają na problemy z wypłatami za plony.
