Dzisiaj siedząc sobie na ławce z kolegą w godzinach popołudniowych podbił do nas radiowóz i klasycznie przeszperał. Miałem ze sobą plecak który towarzyszył mi w wielu wyprawach i chcąc nie chcąc smerfy też go przeszperali. Znalezli w nim z 30 opakowań po Acodinie, troche liści mięty, i z dwa ziółka, które są po prostu przypadkowymi roślinkami. Wrzucili to do swoich testerów, żaden nic nie wykazał. Popytali co i jak, powiedziałem ze to na kaszel a ziółka na alergie i problemy z płucami itd. Na koniec wylegitymowali i puścili wolno. Pytali czy mam tego więcej w domu. Nie jestem pewny czy mam się czego bać, mogę się spodziewać wizyty lub dalszego postępowania w tej sprawie czy jestem cholernie przewrażliwiony? Dodam że trafił mi się typowy pies, zagroził wpierdolem, powyzywał etc.
Aha, wszystko co miałem oddali mi z powrotem. Nic nie zabrali do siebie.
Jak uważacie?
Swoją drogą jakim trzeba być leniem by trzymać w plecaku 30 opakowań po kaszlaku ;-)
Temat można zamknąć. ;-)
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków
Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
