Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
@Jamaja - jak sytuacja? Jaką podjęłaś decyzję? Podziel się z nami, będzie z korzyścią dla wszystkich.
@Jujek70 - bzdury piszesz. Uzależniony jesteś do końca życia. Szczególnie po tak długim grzaniu. Dobrze, że nie bierzesz. Pogratulować. Ale pilnować się będziesz musiał już zawsze.
@Zator45 - podpisuję się pod tym co napisałeś obiema rękami. I jeszcze nogami.
@charlotteleaf - współczuję Ci. Z całego serca. Tym bardziej, że jak sama piszesz, jesteś osobą wrażliwą, o wysokim poziomie empatii. Jest Ci zapewne bardzo trudno, a będzie jeszcze trudniej. Doskonale rozumiem Twoją sytuację. Doskonale. Sam byłem i po Twojej, i po drugiej stronie barykady. Niestety (albo i -stety...) najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie jest jak najszybsze zakończenie tego związku. Tej nierównej walki. Choćbyś była tą -naj, chciała jak najlepiej, kochała bez pamięci...nie wygrasz z miłością do heroiny. Przynajmniej nie na tym etapie. Moja narzeczona, po 5 latach związku (z czego pierwsze 2 było wspaniałe, byliśmy sobie przeznaczeni....) odeszła ode mnie. Z wiadomych powodów. I z perspektywy czasu widzę i wiem, że była to najlepsza decyzja, jaką mogła podjąć. I choć rozpaczałem przez parę miesięcy, błagałem by wróciła, w pewnym momencie nie miałem już łez by płakać - nie ugięła się....i podświadomie chciałem, by nie wracała do mnie.
Reasumując jeszcze krótką wymianę poglądów w kwestii metod leczenia - tyle jest prawidłowych metod, ilu jest pacjentów. Dla każdego skuteczne może być coś innego. Jednemu pomoże ośrodek Monaru, drugiemu wystarczy szpitalny detoks i terapia, a innemu domowe cold-turkey bez żadnej terapii. Jest też grupa narkomanów, dla których jedynym rozwiązaniem jest terapia substytucyjna. Absolutny brak jakichkolwiek reguł. I nie ma co deprecjonować czegoś, co nam nie pomogło, skoro pomaga innym. Nie ma podejścia lepszego i gorszego, wszystko zależy od tego czy trafi się na podatny grunt. Jedyną, przynajmniej wg mnie, istotną kwestią, która może odnieść zamierzone i pozytywne efekty jest terapia prowadzona przez doświadczonego terapeutę/psychologa. Rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać. O swoich problemach trzeba rozmawiać, żeby nie zostać z nimi samemu. A jeśli już, to warto by nasz rozmówca był profesjonalistą i wiedział, jak okazać niezbędną pomoc.
Czekamy na dalsze relacje autorko wątku...
Zaczynam płakać i szlochać tak jak Ona...
Dlaczego wtedy nie przestałem z herą...
Il Moro 3 pisze:Ale dla zakochanych kobiet w kulminacji ciągów byłem bóstwem.
Il moro, Ty żyjesz :) Dawno się nie widzieliśmy ;]
Il Moro- tykająca bomba- doskonale to ująłeś - do dziś nie daje mi spokoju wizja tego, że jedno przygrzanie mego mężczyzny może doprowadzić do zrujnowania tego, co tak niedawno zaczęło się budować.. Po miesiącach cierpień, picia metadonu, wycieczek zarobkowych, detoksach.... Plus to, że taki sam los może czekać mnie. Ale to raczej nieprędko..
Sam wiem po sobie ze ciężkie życie jest byłego (nie ma takiego) ćpuna , pomimo że wyszedłem z ciągu z półtorej roku temu to nie potrafię ( chyba bardziej sam nie chce tylko sobie wmawiam że chce to rzucić i nigdy nie wracać ) nie grzać max 2-3 tygodnie po takiej przerwie muszę przygrzać chociaż z dzień albo dwa najlepiej . Tyle że później znowu robię jakaś przerwe i tak już trzymam się półtorej roku z jednym czy dwoma dłuższymi epizodami na koncie.
p.s - a jak już macie grzać to pośpieszcie się bo dobry towar jest na mieście
I fakt, nie pomagam mojemu mężczyźnie w stu procentowym rzuceniu dragów. Jakże bym mogła skoro sama zanim Go poznałam lubiłam ćpać i dążyłam do mocniejszych 'doznań'.. A dostałam i to i miłość mojego życia, (mija rok, ćpanko jest od czasu do czasu, czyli nie jesteśmy ciągle na haju, gdzie pożądanie ćpania i stworzona z niego bliskość mogłyby przesłaniać rzeczywistość). Chyba każdy wie jak działa umysł narkomana zanim się porządnie wpierdoli i zacznie namacalnie tracić......
Z pewnością jednak nie nie chcę by X znów miał skręta, a On ze swoją pamięcią neuronalną (?) nie musiał by nań długo pracować..
czarny3211 pisze:p.s - a jak już macie grzać to pośpieszcie się bo dobry towar jest na mieściehehe .
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176
20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.
