Co jeśli farmaceuta wydał mi o jedno opakowanie leku więcej niż było na recepcie? Dzień później chyba dzwonił w tej sprawie, nie jestem pewny bo nie odebrałem. Pytam, bo się zastanawiam czy będzie dalej dzwonił i czy w związku z tym będę miał zwrócić owy lek.
O ile się orientuję wydanego leku nie można zwrocić do apteki, zwłaszcza, że to on się pomylił i wydał on mi go że tak powiem - dobrowolnie.
Dodam, że nie jest to żaden groźny lek, tzn wiadomo, że każdy może być groźny, ale generalnie chodzi mi o to, że nie ma zastosowań czysto ćpuńskich ;-)
?
Jeśli są to jakieś opioidy, albo benzodiazepiny to farmaceuta/technik farmacji ma prawo się denerwować. Gdyż leki te są mocno kontrolowane i nawet wewnątrz danej apteki, wieczorem sprawdzają ile czego dokładnie się sprzedało i czy wszystko się zgadza.
Co do leku - jest to "słaba benzodiazepina", bo tak zostala opisana na forum, a dokładnie Klorazepan.
Myślalem, że będe musiał raczej odnieść to opakowanie jak jeszcze raz zadzwoni, ale widzę że to chyba jednak nie jest mój problem ?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
