Co jeśli farmaceuta wydał mi o jedno opakowanie leku więcej niż było na recepcie? Dzień później chyba dzwonił w tej sprawie, nie jestem pewny bo nie odebrałem. Pytam, bo się zastanawiam czy będzie dalej dzwonił i czy w związku z tym będę miał zwrócić owy lek.
O ile się orientuję wydanego leku nie można zwrocić do apteki, zwłaszcza, że to on się pomylił i wydał on mi go że tak powiem - dobrowolnie.
Dodam, że nie jest to żaden groźny lek, tzn wiadomo, że każdy może być groźny, ale generalnie chodzi mi o to, że nie ma zastosowań czysto ćpuńskich ;-)
?
Jeśli są to jakieś opioidy, albo benzodiazepiny to farmaceuta/technik farmacji ma prawo się denerwować. Gdyż leki te są mocno kontrolowane i nawet wewnątrz danej apteki, wieczorem sprawdzają ile czego dokładnie się sprzedało i czy wszystko się zgadza.
Co do leku - jest to "słaba benzodiazepina", bo tak zostala opisana na forum, a dokładnie Klorazepan.
Myślalem, że będe musiał raczej odnieść to opakowanie jak jeszcze raz zadzwoni, ale widzę że to chyba jednak nie jest mój problem ?
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
