Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
Nie bój się to najprawdopodobniej tylko wejście jest :)
PS. ja na Twoim miejscu puknęłabym teraz 20 mg. ja zaczęłam przygodę z morfiną właśnie od tej dawki, ale miałam wjazd, aż się uśmiecham na samo wspomnienie. tylko że ja wcześniej brałam heroine ~8 lat chyba, nie pamietam, a Ty pisałeś że nie masz doświadczenia z opioidami. Więc wniosek jest następujący: dopóki starcza Ci 10 mg, pukaj 10 mg. Dopiero jak poczujesz, że już Ci to nie wystarcza (a poczujesz to kurewsko szybko) to wtedy puknij 20 mg.Twój organizm zdązy się przyzwyczaić. dziekuję za uwagę.
Ok, skoro 'przyducha' to częste i dobrze znane zjawisko to będę spokojna.
Chodziło głównie o to, że za pierwszym razem nie doświadczyłam tego uczucia i zdziwiło mnie ono przy kolejnej iniekcji. Z opio mam średnie doświadczenie tylko z kodeiną. W takim razie walnę całego tabsika (tak, mam już potrzebę zwiększenia dawki).
Dzięki za szybkie i liczne odpowiedzi, pozdro :)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
