Też pracuje jako pracownik umysłowy. Tylko że moja praca wiąże się z duża mobilnością i nie mogę narzekać na nudę albo monotonię. Nie raz pracuję 8h, nie raz 12h zdarza się że 14h ale też czasem mam "dzień biurowy" i nic nie robię. Siedzę w domu, odpisuje na maile i odbieram telefony.
Zgadzam się tez z Kubą odnośnie wpływu narkotyków na życie i sferę zawodową człowieka ukształtowanego emocjonalnie. Przy zachowaniu zdrowego rozsądku, narkotyki nie mają praktycznie żadnego wpływu na pracę, karierę i sukces zawodowy. Stają się miłym dodatkiem do odpoczynku.
Póki co skończyło się na tym, że ciągle marze, o podróżach, o pracy, o życiu ustatkowanego i szczęśliwego człowieka. Z ciekawych rzeczy jakich dokonałem po grzybkach to, zacząłem na stancji zbierać małe słoiki, żeby trzymać tam przyprawy bo zrozuumiałem, że bałagan strasznie rozprasza. Może inne substacje dadzą mi pożądnego kopa, pomogą się zmobilizować aby przełamać strach przed pracą w nowym otoczeniu? Z natury jestem strasznie miły i mam wrażenie, że za bardzo chce zrobić dobre wrażenie. Mając praktyki w banku ciągle chodziłem, pytałem czy mogę w czymś pomóc, ale po jakims czasie pukałem się w czoło i pytałem "po co taki nadgorliwy jestes, oni cię nie lubią". Stąd też boję się iść i szukać pracy. Planuje zacząć przygode z hometem, aco DMT, moze coś to da?
Nuda na stanowisku kierowniczym? Wierz mi człowieku, że żeby samemu dojść do tych chociażby 10tyś na miesiąc, musisz mieć łeb na karku i dużo pracować, ciągle kreatywnie i z mobilizacją- inaczej nic nie zarobisz, albo szybko się z Tobą pożegnają
Wydaje mi sie, ze naukowcy dzieki narkotykom szybciej rozwiazuja problemy matematyczne, techniczne itp.
Dzięki nim mam ochotę pracować i piąć się w górę.
MsmokerJ pisze:Wydaje mi sie, ze naukowcy dzieki narkotykom szybciej rozwiazuja problemy matematyczne, techniczne itp.
Dragi to troche taka droga na skroty w tym wypadku, ale prawdopodobnie nigdy nie osiagneliby takich wynikow bez nich.
ogólnie to jeszcze ludzie polecają naprawdę małe dawki 2c-p czy mxe, żeby zwiększyć swoje możliwości.
to pierwsze na dniach przetestuję, a na to drugie mam bardzo dużą tolerkę i małe dawki w ogóle na mnie nie działają ;)
poczytaj sobie temat Doping mózgu albo Nootropowe kombo na co dzień
bardzo ciekawe i przydatne rzeczy ;)
ps. jest tak ,ze cpam podczas pracy po kilka dni (jedzac normalnie trzymajac standardowa diete tylko o zawyzonych wartosciach odz. niz gdy nie cpam) nie powoduje zadnych dysfunkcji ,nie cpam caly czas mam czesto 2-3tyg on a pozniej4-12tyg. off
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
