anonymysz2 pisze:Zmiana trybu życia może pomóc w rzuceniu.. chyba dobrze, że jutro się szkoła zaczyna. Śmieszy mnie opinia ludzi na forum, że chcieliby mieszkać tu gdzie ja mieszkam (chodzi o dostęp do meth) bo nie wiedzą o czym mówią
Jakoś za blisko mam z jednej strony do Czechów a z drugiej strony nie ważne, z resztą.
Dziś, jest godzina prawie 5 - nie spałem już niemal dwa dni :-/ . Może to było fajne na poczatku, ale kurwa dla mnie to nad ranem jest męczące. Serio kurwa!. Już nawet piję masakryczne ilości wódki by usnąć :-/
Wracając do cytowanej wypowiedzi, zakochałem się w Warszawie, od kiedy tutaj pomieszkuje (może to tylko zauroczenie), ale chÓj z tego, jak cała moja "Zabawa" i ewentualnie może i nawet efektywność delegacyjnej pracy to zasługa tego chÓjstwa.
Ale imprezuje mi się w Wawie zajebiście :-D , tego nie zaprzeczę :-)
Choć może głównie z obcokrajowcami - rodowici jakoś bywają oporni (choć niektórzy jak się ich pozna też są super :-) ).
Może dlatego nie nadaje się do aklimatyzacji w tym mieście. Ale chÓj i tak jest zajebiście :-)
Mimo to, coś
Zaczynam preferować Wawę od rodowitego Krakowa, czy emigracyjno-zarobkowej lokalizacji...
Co do szkodliwości, to po pewnym czasie to ryje psyche jak i inne dragi. W sensie. Wiesz, że jak schodzi to trzeba znowu zajebać sztukę i znowu to samo... kurwa ta powtarzalność. To męczy psychikę. Przynajmniej u mnie. Jeszcze nie zaćpam a już myślę o kolejnym hicie :/
W ogóle ładna lipa, sprawdziłam sobie kiedy ostatni raz miałam styczność z meth i było to... ledwo 3 miesiące, czemu mi się wydaje, że już z pół roku minęło :huh: :'( eh no... no cóż zrobić, czas jest wredny, robi na złość. Przynajmniej drugie tyle zanim się znów spotkamy o ile w ogóle się spotkamy
AliceInChains pisze:że się kryształ skończył a tu trzeba było żyć, mało że zjazd to jeszcze robota... człowiek zeszmacony a tu trzeba coś robić a przynajmniej w miarę przekonująco wyglądać, że tak właśnie jestale jak się już zaczęło to nie było tragedii, dało się przeżyć tylko może trochę kiepskawo się ogarniało system
![]()
Uczucie zeszmacenia po dobrze znam :rolleyes: :-/ Ale mimo to, myśl, co będę robił jak się dostanę pod szpony kryształu jeszcze raz nie działa na mnie wówczas tak łatwo jak ze zdania pierwszego :/
AliceInChains pisze:czemu mi się wydaje, że już z pół roku minęło :huh: :'( eh no... no cóż zrobić, czas jest wredny, robi na złość.
A wracając do początku...
AliceInChains pisze: Nie kumam zapijania się żeby zagłuszyć pobudzające działanie meth i zasnąć, to już bym wolała się przemęczyć, w ogóle nigdy nie używałam żadnego usypiacza, uspokajacza żeby zniwelować kris.
Lubiłem spać.
Ale powiem odkryłem nowy mix. Bo upić się na tym shit`cie jest ciężko, to upić się ostro przed spożyciem mety, ale to ostro i potem wiadomo co i jak.
Ale nikogo nie zachęcam, bynajmniej :)
A jak ci się już zdarzy spać to śni ci się może kryształ :cheesy: ? Bo ja to miałam nagminnie, po dniu przerwy jak już przetrwałam zjazd i w miarę normalnie poszłam spać oczywiście musiała mi się meth przyśnić. Mało kiedy pamiętam żeby coś mi się śniło ale ten motyw nigdy mnie nie zawodził
alkohol + meth? Jak byłam trochu pod wpływem % i zarzuciłam meth to mnie momentalnie otrzeźwiło :-D
AliceInChains pisze: Alkohol + meth? Jak byłam trochu pod wpływem % i zarzuciłam meth to mnie momentalnie otrzeźwiło :-D
AliceInChains pisze: Alkohol + meth? Jak byłam trochu pod wpływem % i zarzuciłam meth to mnie momentalnie otrzeźwiło :-D
(pod względem zmiany samopoczucia w kierunku drugiej skrajności)
zgodzisz się?
jaś pisze:przyjemnie i efekciarskoAliceInChains pisze: Alkohol + meth? Jak byłam trochu pod wpływem % i zarzuciłam meth to mnie momentalnie otrzeźwiło :-D
(pod względem zmiany samopoczucia w kierunku drugiej skrajności)
zgodzisz się?![]()
![]()
Znaczy się generalnie tak, nie da się ukryć.
Chyba, że zdarzy ci się ze stanu napierdolenia wrócić do szarej rzeczywistości, wtedy można się spierać co lepsze :-D
--
Jakieś 9 miesięcy przerwy za mną, jak to się stało :cheesy:
Zasłużyłam na nagrodę
:diabolic:
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.