Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
Natomiast później były cyrki głównie z iniekcją - narobiłem ropni, strzały podskórne - wszystko przez potężną adrenaline która dosłownie powodowała delirkę dłoni oraz słabe okablowanie. Trochę mnie to zniechęciło bo po kilku próbach wyglądałem jak pożarty przez kobrę.
aktualnie dostępu brak mimo że we Wrocławiu tego pełno... ale wiem, że gdyby dostęp wrócił to na pewno bym jeszcze się pobawił bo nawet kropli nie goniłem w swojej karierze.
Co do odczuć - no nie ma się co oszukiwać - najwyższa liga jeśli chodzi o doznania aczkolwiek widziałem typka po 2 letnim ciągu który leżał ze mną na detoksie - towar hukał w Anglii - i to jak On się skręcał na długo mi zostanie w pamięci - dostawał okruszki bunandolu dopiero jak wył na łóżku na cały oddział dali mu jakiś zaszczyk że jak opowiadał mylił po tym lewą z prawą stroną - no ale przynajmniej spał a tak to lipton.
koprus pisze:Spróbowałem i początek był piękny bo zaszczepił mnie doświadczony koleżka Wrocławskim braunikiem - dla ostrożności wziełem pół ćwiary ale i tak dorzuciłem reszte na szybko w kiblu publicznym na szybko bo czułem niedosyt.
żeby nie było że nie na temat to powtórzę - nie żałuje aczkolwiek jak poznasz ten smak to już zostanie w pamięci - tego nie idzie wymazać.
Normalnie mdleję przy zastrzykach. No i przez chwilę będzie cudownie, a później przez dziesięć (sto?) chwil chujowo. Nie opłaca się.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.