Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Sprobowalbys browna?
Spróbowałbym
493
41%
Nie spróbowałbym
239
20%
Sprawdzam wyniki
326
27%
Spróbowałem i nie żałuję
93
8%
Spróbowałem i żałuję
38
3%

Liczba głosów: 1189

ODPOWIEDZ
Posty: 566 • Strona 45 z 57
  • 2466 / 16 / 0
Myślę że bez problemu, wystarczy obczaić osobnika po mordzie i widać odrazu czy taki grzeje czy nie. A jak grzeje to i załatwi.
Ćpający kaszlodyn ponad dacz dachami
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
  • 1 / / 0
Spróbowałem i nie żałuję. Chociaż może trochę żałuję, ale to „chyba” kwestia resztek sumienia. Nie myślę o tym zbyt wiele, już.
  • 94 / 1 / 0
co innego napisac a co innego widziec przed oczyma i uslyszec to pytanie walimy? Teraz napisze ze nie wzialbym tego, ale jakby ktos wpadl do mnie pokazal co ma to odrazu bym walnol pozdro ;)
  • 336 / 1 / 0
ćwiar odmawiałem za każdym razem z leciuteńkim żalem, ale gdy miałem okazję usłyszeć propozycję gdzie w grę wchodził czyściutki braunik ok. 12mg to bez wahania nastawiłem w dłoń (odrzuca mnie od zgięć)
I.D.G.A.F.O.S.
  • 212 / 4 / 0
Spróbowałem i żałuję. Przyjąłem i.v. jedną czwartą ćwiary (kozak), która dostałem pocztą z Londynu. Spodziewałem się mega-przyjemnego wjazdu, a to czego doświadczyłem było przytłaczające, mdłe, senne, mocne - ale w żadnym wypadku nie było przyjemne. Czułem się strasznie źle i swędziały mnie nogi. Dopiero po 6 godzinach tego czegoś zaczęło być "niby" przyjemnie, ale bez fajerwerków. Wiem że to pierwszy raz i że za drugim mogłoby być lepiej, ale nie kusiło mnie, oddałem to co zostało kumplowi. Z kolei kolega z którym to właśnie brałem był wniebowzięty, więc zależy pewnie od przypadku. A nawiasem mówiąc kolega z Londynu już nie żyje - overdose.
Uwaga! Użytkownik DJ_Samo_Zycie jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 365 / 8 / 0
Spróbowałem i początek był piękny bo zaszczepił mnie doświadczony koleżka Wrocławskim braunikiem - dla ostrożności wziełem pół ćwiary ale i tak dorzuciłem reszte na szybko w kiblu publicznym na szybko bo czułem niedosyt.

Natomiast później były cyrki głównie z iniekcją - narobiłem ropni, strzały podskórne - wszystko przez potężną adrenaline która dosłownie powodowała delirkę dłoni oraz słabe okablowanie. Trochę mnie to zniechęciło bo po kilku próbach wyglądałem jak pożarty przez kobrę.


aktualnie dostępu brak mimo że we Wrocławiu tego pełno... ale wiem, że gdyby dostęp wrócił to na pewno bym jeszcze się pobawił bo nawet kropli nie goniłem w swojej karierze.

Co do odczuć - no nie ma się co oszukiwać - najwyższa liga jeśli chodzi o doznania aczkolwiek widziałem typka po 2 letnim ciągu który leżał ze mną na detoksie - towar hukał w Anglii - i to jak On się skręcał na długo mi zostanie w pamięci - dostawał okruszki bunandolu dopiero jak wył na łóżku na cały oddział dali mu jakiś zaszczyk że jak opowiadał mylił po tym lewą z prawą stroną - no ale przynajmniej spał a tak to lipton.
  • 212 / 4 / 0
koprus pisze:
Spróbowałem i początek był piękny bo zaszczepił mnie doświadczony koleżka Wrocławskim braunikiem - dla ostrożności wziełem pół ćwiary ale i tak dorzuciłem reszte na szybko w kiblu publicznym na szybko bo czułem niedosyt.
Straszny szit w Polsce musi być, jak wziąłem 1/4 ćwiary z wysp i było mi za mocno - a byłem już doświadczonym kodą i pst opiatowcem z nie małą tolerką.
Uwaga! Użytkownik DJ_Samo_Zycie jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 365 / 8 / 0
akurat to był słaby towar fakt - koleżka który go ogarniał nie oszukiwał mówił że średni, że jest drugi ale akurat nie było typka więc braliśmy to co było... dla mnie na pierwszy raz i tak poezja była %-D dopiero później zrobiłem połówkę ćwiary tego lepszego (wyglądał jak nesquik taki jasny a ten słaby był jak kakao ciemny).

żeby nie było że nie na temat to powtórzę - nie żałuje aczkolwiek jak poznasz ten smak to już zostanie w pamięci - tego nie idzie wymazać.
  • 75 / 1 / 0
Nie.
Normalnie mdleję przy zastrzykach. No i przez chwilę będzie cudownie, a później przez dziesięć (sto?) chwil chujowo. Nie opłaca się.
Uwaga! Użytkownik WucTszeciejZeszy jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1345 / 6 / 0
Nie ;) .

Później.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bender

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
ODPOWIEDZ
Posty: 566 • Strona 45 z 57
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby

Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).