Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 312 • Strona 2 z 32
  • 840 / 26 / 0
Pojemniki są na 100 % i to w duzej liczbie aptek .. !! Często spotykane są ...
Ale grzebanie w nich juz nie jest takie kolorowe jak niektórzy opisują ...
Jak dla mnie temat zamknięty nie ma sensu pisania o tym i np dawania glupich rad jak grzebać w tym bo i tak się nie sprawdzą w zyciu codziennym itd
Uwaga! Użytkownik czarny3211 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 477 / 18 / 0
Zakładałem taki temat. Widzę, że lipe straszną macie. U mnie jest w każdej aptece taki kosz i jeszcze w urzędzie miasta. Po za tym nie są one zamykane. Jest okrągły, mały otwór, ale normalnie podnoszę do góry pokrywę i grzebię do woli. Na razie byłem w trzech i nigdzie nikt się nie przypierdala. Fakt, że się patrzą dziwnie, ale nic nie robią - wydaję mi się, że nie do końca wiedzą jak się zachować. Oczywiście staram się być cicho, na końcu mówię ładnie dziękuje i do widzenia po czym kulturalnie wychodzę zostawiając po sobie porządek. Omijam tylko te typowo prywatne, bo tam pojebani są farmaceuci zazwyczaj. Ostatnio odwiedziłem trzy takie kosze i zdobyłem Zaldiar,Dorete, Tramal Retard 100mg/10tab., Adamon 50SR/30 kap., 2xAfobam 0,25/30tabl, hydroxyzyne. Jakoś więcej tramadolu można trafić niż benzo czy w ogóle jakichkolwiek psychotropów. Większość przeterminowana tylko kilka miesięcy. Jak nie mam hajsu to zawsze idę do apteki i zawsze coś wpadnie. To jest tak na czarną godzinę :-p Być może kluczem do sukcesu jest małe miasto tj. 20 000 mieszkańców/ 12 aptek Może np. w Krakowie by się tak nie dało. No, ale co zrobią. Najwyżej dostaniesz opierdol, to bierzesz cały worek i wychodzisz.
"Ukryta twarz oznacza, że wiesz
Coś z czym nikt nie godzi się..."
  • 430 / 5 / 0
Nigdy się nie spotkałam z koszem na leki. Znajoma kierowniczka mówiła, że ćpuneria grzebała albo kradła cały pojemnik, więc postanowiła zlikwidować kosz.
  • 364 / 3 / 0
Hah.

A dajmy na to, że ktoś sobie cały zbiornik wziął na plecy, a jakaś ochrona by go dopadła za chwilę.
Nie liczyłoby się to jako kradzież chyba, co ?

Bo w sumie to to samo, co "kradzież" czyjegoś wora ze śmieciami, który i tak ma być wyrzucony, tyle, że my odwalamy za kogoś robotę "wyrzucenia" tego ;-)

Musieli by we takim razie pozamykać wszystkich chodzących na puchy.
Uwaga! Użytkownik mlodymechanik nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 477 / 18 / 0
mlodymechanik pisze:
Hah.

A dajmy na to, że ktoś sobie cały zbiornik wziął na plecy, a jakaś ochrona by go dopadła za chwilę.
Nie liczyłoby się to jako kradzież chyba, co ?

Bo w sumie to to samo, co "kradzież" czyjegoś wora ze śmieciami, który i tak ma być wyrzucony, tyle, że my odwalamy za kogoś robotę "wyrzucenia" tego ;-)

Musieli by we takim razie pozamykać wszystkich chodzących na puchy.
Też w taki sposób na to patrzę. Tylko nie cały zbiornik, a zawartość, tj. foliowy worek, bo za zbiornik mogliby wyliczyć wartość i dojebać mandat, a nawet pod przestępstwo podciągnąć. Byle tylko nie wyrzucić tych leków po przeglądnięciu do zwykłego kosza, bo na to na pewno jest paragraf jakiś. Najlepiej to co niepotrzebne wrzucić w innej aptece. Ja jednak nie muszę(na razie) praktykować wykradania całego worka, bo przeglądam na miejscu i jest ok.
"Ukryta twarz oznacza, że wiesz
Coś z czym nikt nie godzi się..."
  • 1345 / 6 / 0
Z pewnością są jakieś przepisy dot. utylizacji przeterminowanych leków, więc nie sądzę, by zajebanie wora z nimi było traktowane jak przysługa.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bender

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  • 44 / / 0
A jaki to problem iść do jakieś miastowej apteki gdzie Cię nie znają i zwyczajnie wypróbować któryś ze sposobów? Najwyżej narobisz sobie wstydu, ale co z tego, skoro Cię więcej na oczy nie zobaczą, a jak zobaczą to nie zapamiętają bo dużo ludzi w jednym czasie się przewija.
Mirror without the reflection.
  • 364 / 3 / 0
To wtedy można powiedzieć, że samemu chciało się je zutylizować w swoim organizmie. %-D
Uwaga! Użytkownik mlodymechanik nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1345 / 6 / 0
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bender

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  • 577 / 11 / 0
W prawie kazdej aptece jest taki kosz ale jak grzebalem tam to mnie zjebali, gosciara wybiegla i mowila ze mam sobie isc bo zadzwoni po policje. Gdyby byly zwykle ter kosze to bym bral cale worki ale u mnie sa takie z dwoma otworami i kratką i ciezko wyjac cokolwiek. Raz znalazlem w takim koszu Duragesic plastry .
ODPOWIEDZ
Posty: 312 • Strona 2 z 32
Artykuły
Newsy
[img]
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok

Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.

[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.