4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1486 • Strona 99 z 149
  • 1522 / 73 / 0
Dokładnie, apetyt rośnie w miarę jedzenia. A jeśli strzelasz I.V. to potencjał wjebujący nie ma sobie równych - przynajmniej z tych substancji które miałem zaszczyt testować. Mimo miesięcznej przerwy potrafię się obudzić z gigantycznym ciśnieniem na skutek snu z pompką i mefistotelesem w roli głównej %-D
tekst powyżej =/= prawda
  • 10 / / 0
dam sobie spokoj w tym temacie. mefedron raz rok temu. krokodyl to nie to gowno z rosji ,taki mam zwyczaj mowic na koks. napisze za 10 lat heh. w sumie po tym koksie ciezko było bo na kazdej alko imprezie byo mocne parcie zeby go ogarnac ale z czasem przeszlo przy odmawianiu sobie. poczekam 10 lat i sie wypowiem. hej
  • 51 / 1 / 0
Czeslaw pisze:
Fajnie, ale pierwszy miesiąc to tylko sam początek. Czytałaś trochę o specyfice uzależnienia od beta-ketonów? W dziale o metkatynonie można znaleźć ciekawe historie. Być może nagle po roku abstynencji przypomnisz sobie o fazie i po 3 minutach walki ze sobą pobiegniesz po ćpanie. Oczywiście życzę powodzenia, ale przydałoby się też trochę więcej dystansu.
Wiem, ze to wszystko brzmi naiwnie i oczywiscie jest mozliwosc, ze takie wlasnie jest, ale przyznam, ze po 5 latach ostrego pizgania koksu i ponad roku duzych ilosci mefy pierwszy raz czuje, ze moze mi sie udac. I wlasnie nie mam tego uczucia, ktore bierze sie niewiadomo skad nagle, ze musze ogarnac, mimo tego, ze jeszcze 5 minut temu nie mialam totalnie ochoty i jestem na zjezdzie zycia :nuts: . No zobaczymy, ale zyczcie mi powodzenia tak na wszelki wypadek ;-).
A odnosnie osob, ktore pisza, ze nie wiedza jak mozna sie od czegos uzaleznic.... Sorry, ale po prostu idzcie pierdolic glupoty gdzie indziej :-/
  • 124 / / 0
ponad rok nie ćpałem 4-MMC
po ponad roku przybyło kilkudniowe ciśnienie związane ze wspomnieniami
na szczęście przeszło
objawy fizyczne typu związane z ukł.pokarmowym przechodzą po kilku miesiącach
reszta to czysta psychika
jesteście pewni że mefedron nie uzależnia ficzycznie?
  • 934 / 12 / 0
Po prawie 3 latach walenia mefa (ciąg 3-4g dziennie), przerwy miałem czasem maks 2-3dni i to tylko podczas weekendu czy urlopu, generalnie jadłem sporo benzo i spałem te kilka dni, potem znowu 2-3 tyg non stop z pełnym nosem. Uzależnienie fizyczne w pewnym stopniu występuje, choć nie za dużym i generalnie to mocna psychiczna zależność. Z fizycznych objawów, poza szalejącym sercem, najbardziej uciążliwe było coś w rodzaju spięć elektrycznych w całym ciele, z biegiem ciągu dlatego przerwy miałem tylko w weekendy, bo normalnie w pracy nie dawałem rady funkcjonować. Objawy fizyczne znikały po jakimś tygodniu czy dwóch wspomaganych benzo i wszelakimi suplementami. Jako że równocześnie przez około3-4 lata byłem uzależniony od GBL (ponad litr miesięcznie) fizyczne uzależnienie od mefa przy tym co powoduje GBL to drobne dolegliwości w zasadzie które szybko znikają. Oba ciagi finalnie kończyłem równocześnie w szpitalu na detoksie, po mefie szybko nie było śladu przy takim leczeniu, pogiblowe efekty praktycznie odczuwałem jeszcze przez jakieś pół roku.
Nie będę się wypowiadał nawet o psychicznych aspektach tego co obie substancje zrobiły w moim życiu, mam nadzieje że za kilka lat dojdę do jakiejś równowagi :-/
  • 1179 / 9 / 0
manieeek pisze:
mefedron raz rok temu
Po pierwszym razie to ja też kurwa uzależniony nie byłem.
  • 984 / 6 / 0
TheQ pisze:
nie zgadzam się, zwłaszcza jeżeli chodzi o substancje typu mefedron, koka itd. po ludziach aż widać, że nie ma mocnych i nawet Ci z najmocniejszą wolą się łamią.
są owszem wyjątki, które tylko potwierdzają narkomańską regułę... powtarzasz sobie "mnie to nie dotyczy" aż zaczynasz widzieć, że jednak jest inaczej

@up, ja myślę że po pierwszym, może pierwszych trzech już byłem...

@klejofas, jak długo na czysto (jeśli) jesteś?
Ostatnio zmieniony 13 lutego 2012 przez toshiro mifune, łącznie zmieniany 2 razy.
głupio wyszło...
  • 536 / 3 / 0
Ja już 1,5 roku nie biorę[tylko jakieś lekkie ketony i kodeina raz na jakiś czas] a dalej zdarza mi się myśleć lub śnić[wczoraj] o mefie. Masakra. Dobrze, że jestem uczulony na punkcie dilerów i nie chce mi się szukać kilkunastu źródeł by w końcu znaleźć jakieś sensowne, bo bym popłynął tak jakby nie minęło 1,5 roku a 1,5 dnia :-/
More is all you need

Wszystkie posty tego autora są wymysłem nie mającym odzwierciedlenia w rzeczywistości.
  • 353 / 5 / 0
Szykuje się pierwsza kreska od 2 lat nie brania poważnego czystego mefedronu. Na samą myśl już mi łapy chodzą... oj wjebanie psychiczne na długo zostaje w człowieku szczegolnie jesli ktos robil sobie dlugie ciagi.
  • 122 / 3 / 0
Uzależnienie nie przechodzi. Brałem mefa przez pół roku, prawie codziennie w ilościach niemalże hurtowych. W niektóre noce potrafiłem sniffnąć 4-5g w ciągu około 12 godzin. Ale miałem już taką tolerancję, że waliłem praktycznie kopce zamiast kresek. Nie biorę już niczego ponad rok. I ciągle odczuwam chęć by sięgnąć znowu. Poza tym psycha legła w gruzach. Lęki, schizy, bardzo wolno ustępują, mimo prawie rocznej abstynencji (!). Oczyszczenie organizmu to jedno, jednak mózgu nie naprawisz. Dziś nawet po mocnej kawie mój organizm wariuje a serducho przyspiesza.

Pozdro i uważajcie, by się nie wkopać jak ja.
Uwaga! Użytkownik Laveyan nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 1486 • Strona 99 z 149
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii

Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.