Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
doświadczenie w ćpaniu niby mam, helenę paliłem na aluminium (brown sugar), po kablach nie waliłem.
Mam czysty towar (za towar na 5-6 shootów zabuliłem 450 - swoją drogą jak się te białe kamyki nazywają?), chyba czysty - białe kamyczki, nie to co to brązowe gówno.
Korzystając z okazji chcę jutro wieczorem walnąć po kablach.
Mam strzykawkę, igłę, sól fizjologiczną, gazę ze spirolem do dezynfekcji skóry i pasek na stażę.
Niby wiem jak to zrobić, ale rady (byle nie w stylu: odpuść sobie, bo tego nie zrobie)były by bardziej niż pożądane.
Bardzo proszę o to, aby ktoś kto często wali po kablach wypowiedział się w temacie.
Z góry dzięki!
Jeśli faktycznie masz taki zajebisty towar na 5-6 strzałów co kosztował 450 to są tylko 2 wyjścia:
1. Albo zajebisty wałek
2. Albo po jednym strzale jesteś trup, jeśli będziesz to dzielił na 6 to niech pilnuje cię ktoś z pompą naloksonu...
Założyłem o tym nowy temat, ale moderator pewnie to tutaj przeniesie zanim to dopuści.
Wbiłem to w kabel po odpowiedniej preparacji i nic, nie kopło. Substancja ma gorzki (gorzko - palący), raczej charakterystyczny, nieprzyjemny smak i nie kopie.
Wiszę za to kumplowi 450 zł, ale grosza mu nie dam (no chyba że on mi zrobi z tego zastrzyk i kopnie), a puki co muszę się rozejrzeć za klasycznym brownem. Z tym, że w Krakowie browna udało mi się załatwić raz. Wtedy kopał, ale głupi byłem i paliłem - duża strata.
Helena po kablach niestety odwlekła się w czasie.
Z innego wątku, 08 sty 2012, 11:57
Witam,
otóż wstrzyknąłem sobie właśnie coś, co powinno być helem. Dostałem od kumpla białe kryształki, za które on rzekomo dał 450 zł i tyle też miałem mu oddać, ale, no właśnie, chyba dostałem lewy towar. Kryształki rozpuściłem (jedną szóstą tychże - 0,4 grama) z solą fizjologiczną, podgrzałem, przefiltrowałem papierosowym filtrem, zlokalizowałem żyłę, naciągnąłem ciemnoczerwonej krwi do strzykawki (czyli żyła), puściłęm stazę i dałem po kablach. I nic.
Substancja po roztopieniu ma dziwny smak. Piekąco - palący, nieprzyjemny.
Czyżbym padł ofiarą oszustwa i wstrzyknął sobię jakąś substancję obojętną?
Scalono. a.a.
Powód: .
Noobem w tych sprawach nie jestem.
A mój pierwszy raz z heleną podaną w kabel się odwlecze.
foregin pisze:Substancja po roztopieniu ma dziwny smak. Piekąco - palący, nieprzyjemny.
Czyżbym padł ofiarą oszustwa i wstrzyknął sobię jakąś substancję obojętną?
helena I.V. to niezbędny krok w moich przygodach z tego typu substancjami.
Wiem, że muszę jej spróbować, muszę wiedzieć jak wygląda nodding po tej substancji.
Mam nadzieję, że się nie uzależnię i że na jednym się skończy (hel ponoć uzależnić fizycznie może za drugim razem, ale kto to wie).
Bez królowej narkotyków przygoda byla by nie kompletna. Chcę spróbować wszystkiego :)
Trzeba będzie popytać o browna kumpli z katowic, albo warszawy, bo w krakowie bieda dupę ściska. Trzeba się nieźle namęczyć, zeby kompot skombinować, a ponoć i tak chujowy.
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Polacy a marihuana w 2025 roku: Co mówią najnowsze badania?
Maroko stawia na legalne konopie. Ulga dla tysięcy farmerów
Największy na świecie producent konopi indyjskich stawia na legalizację upraw. Po dekadach działania w cieniu, rolnicy z regionu Rif mogą wreszcie pracować bez obaw o aresztowanie. Legalizacja przynosi nowe możliwości, ale też wyzwania — nielegalny rynek wciąż ma się dobrze, a rolnicy narzekają na problemy z wypłatami za plony.
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń
Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?