Kwiecień plecień co przeplata trochę kwasa, trochę lata
Na pierwszy raz zjadłem 30mg. Bardzo dało się odczuć wjazd na żołądek - raczej nie mdłości, ale takie dyskomforty/bóle brzucha. Dodatkowo niezbyt przyjemne uczucie na głowie, coś w stylu delikatnego bólu. Ja miałem wersję hcl, która i tak wywołuje mniejszy bodyload niż freebase. Jeśli chodzi o efekty to byłem zawiedziony, bo nie odczułem żadnego efektu antydepresyjnego/podnoszącego samopoczucie. Ogólne nieprzyjemne efekty fizyczne zdawały się promieniować na sferę psychiczną.
Kolejne doświadczenie miało miejsce na dyskotece. Tym razem poszło 50mg, nie pamiętam czy zjadłem to, czy wciągnąłem. Było tak sobie, na pewno bez większego polotu do zabawy. AMT nie zdało zdało egzaminu na disko.
Następna moja próba to było wciągnięcie 50mg (ból ostry). Działanie było trochę lepsze, bo bez tego palenia w żołądku. Aczkolwiek efekty i tak dosyć płytkie. Czuć było serotoninę, ale całość doświadczenia na pewno nie była wybitnie przyjemna. Wciąganie wzmocniło dosyć miłą stymulację i nie przeszkadzała mi ona. Występowały też jakieś drobne wizuale.
AMT na pewno nie robi szału. Wizualnie bardzo słabo. Wprowadza pewne zamieszanie w głowie/lekki mindfuck, ale na prawdę minimalny. Biorąc to należy spodziewać się jakiejś tam stymulacji i pewnego efektu euforycznego. Mógłbym to wrzucić znów, gdybym się mocno nudził i nie miał nic innego pod ręką ;-)
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.