Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
Jak dla mnie pente to jeden z najciekawszych stymulantow od lat na rynku, rewelacyjny w polaczeniu z alkiem i rewelacyjny do seksu. Trzeba sie go nauczyc brac, ale warto.
50mg to ja biore duzo czesciej...
noithai pisze:Ja po prostu sie tego nauczylem w ten sposob, ze juz rozpoznaje moment, kiedy trzeba przywalic kolejna dawke, albo jaka ilosc, aby utrzymywac stan sporej euforycznosci i lekkiego nieograniecia (fakt ze kilka gram na to potrzebowalem, ale warto). Raz przedawkujesz pente i sie nauczysz... hehe
50mg to ja biore duzo czesciej...
avasamara pisze:Zgadzam się dokładnie z tym co napisałeś. :-) Właśnie to mi się podoba w pente, że jak już poznajesz "ten" moment to można lecieć. :cool: Pomijając użytek w celach czysto towarzyskich, osobiście uwielbiam co jakiś czas robić sobie nocne maratony pisarskie. Czyli piwko, pente podzielone na kilka małych porcji i mam taką wenę, że nie mogę się od klawiatury oderwać :-D Miód, malyna.noithai pisze:Ja po prostu sie tego nauczylem w ten sposob, ze juz rozpoznaje moment, kiedy trzeba przywalic kolejna dawke, albo jaka ilosc, aby utrzymywac stan sporej euforycznosci i lekkiego nieograniecia (fakt ze kilka gram na to potrzebowalem, ale warto). Raz przedawkujesz pente i sie nauczysz... hehe
50mg to ja biore duzo czesciej...
jaki to jest mniej więcej czas kiedy pojawia się ten moment? i o jakich dawkach mówicie?
noithai pisze:Ja po prostu sie tego nauczylem w ten sposob, ze juz rozpoznaje moment, kiedy trzeba przywalic kolejna dawke, albo jaka ilosc, aby utrzymywac stan sporej euforycznosci i lekkiego nieograniecia
Pisalem jak do tego doisc, przedawkowac.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
