09 lutego 2026TanczeZOxami pisze: Hej. Mam w zapasie midazolam 15mg tab, estazolam 2mg, xanaxy, klony, zolpidem, prometazyna (150ml syropu). Jaka z tych substancji najlepiej mixowac oxy? Oxydolor 80mg krusze i sniffuje 3x dziennie, ale ze mam pelna apteczke to chciałbym sie dowiedzieć od bardziej doświadczonych userów co spotęguje/przedłuży, da większą euforie lub sedacje z którymś z tych miksów.
26 lutego 2026WolfPrince pisze: Hej, biorę oxydolor 80mg już od około roku (wcześniej tramadol, kodeina, tapentadol), 2 tabletki dziennie. Nie czuję już euforii od dłuższego czasu, biorę aby nie mieć skręta no i na objawy choroby (mam paskudną neuropatię). Wiem, że wzięcie większej ilości jest w stanie wywołać grzanie, spróbowałem wziąć ostatnio 3 (240mg) i wejście było lekkie jak koda, najpierw zrobiłem się senny, potem zebrało mi się na wymioty. Czy powinienem zamienić tabsy na i.v. czy spróbować wziąć 4-5? Jaki lek przeciwwymiotny będzie najlepszy? Mam ondasentron 8mg, dostawałem na migreny i mam duży zapas. Mam też metoklopramid, ale nie mogę za bardzo go brać, bo mam masakryczne objawy pozapiramidowe. W ostateczności jeśli będę się mógł raz na jakiś czas ugrzać to wezmę. Oprócz tego mam torecan, ale on jest nic nie warty, na migreny nawet lżejsze nic nie pomagał i wymiotowałem dalej.
Ja biorąc te 350-400mg majki dziennie nie byłem wcale znieczulony, uderzenie się w jakąkolwiek część ciała bolało jakbym był całkowicie trzeźwy. Zastanawialiśmy się nawet z kumplem co by było jakbyśmy naprawdę doznali jakiegoś urazu i żadne opio w żadnej dawce by na nas nie działało. W takiej sytuacji stwierdziliśmy, że musieliby nas wprowadzić w stan śpiączki farmakologicznej, bardzo silne bóle przy urazach powodują przecież w końcu to, że człowiek mdleje z bólu. Tak, że jedyne rozwiązanie to pewnie byłaby śpiączka farmakologiczna i ogromne dawki fentanylu podawanego z midazolamem i jakimś anestetykiem jak np. propofol.
Reasumując- czas ćpania i euforii się dla ciebie prawdopodobnie skończył i już żadne dawki ani zmiany opiodów nie spowodują u ciebie euforii. Na podanie dożylne nie warto przechodzić bo działania również nie odczujesz poza zabiciem skręta a przechodząc na oxy dożylnie nie wystarczy brać 2 razy dziennie, skręt przychodzi dużo szybciej niż przy podaniu doustnym.
Kolejna sprawa to biodostępność, która w przypadku oxy wynosi z tego co pamiętam 62-87%. Liczmy więc średnio 75%. Przy przeróbce tabletek do podania dożylnego nie wyciągniesz raczej więcej niż te 75%, tak że naprawdę się to nie opłaca, praktycznie na jedno wychodzi- o ile nie lepiej na korzyść podania doustnego, szczególnie jak ktoś przyswaja doustnie ponad 80%. Jak już wspomniałem przechodząc na podanie dożylne skrócisz jedynie czas działania oxy i z dużą dozą prawdopodobieństwa nie dasz rady wytrzymać na 2 strzałach dziennie. Jeśli doustnie jesteś w stanie wytrzymać na braniu 2 razy dziennie to przy podawaniu dożylnym będzie jeszcze gorzej, częstotliwość wzrośnie do 3-6 zastrzyków dziennie.
Reasumując:
1. Nie warto przechodzić na podawanie dożylne.
2. Czas euforii na jakichkolwiek opioidach prawdopodobnie całkiem się dla ciebie skończył, teraz czeka cię piekło jedynie zabijania skręta.
3. Żadne miksy- przynajmniej na dłuższą chwilę nie przywrócą euforycznego działania oxy ani innych opiodów. A czy warto na kilka tygodni głównie raczej niezbyt przyjemnej sedacji wjebać się np. w benzodiazepiny, które notabene również nie spowodują w mixie z oxy euforii to już odpowiedz sobie sam. Mogę ci jedynie z autopsji powiedzieć, że odstawienie oxy czy innych opio to pikuś przy odstawce benzodiazepin. Ogólnie- nie warto.
4. Zwiększając dawki doprowadzisz prawdopodobnie szybko do hiperalgezji czyli takiego wzrostu tolerancji, że praktycznie żadna dawka żadnego opioidu ani żadnego innego leku nie spowoduje u ciebie efektu przeciwbólowego. A mając naprawdę poważne bóle- jeśli piszesz prawdę może nieść za sobą bardzo poważne skutki zagrażające zdrowiu a nawet życiu bo czym wtedy zbijesz ból? Niczym. A jak musieliby cię uśpić wprowadzając w stan śpiączki farmakologicznej to masz małe szanse, że się z niej obudzisz gdyż w śpiączce farmakologicznej można być zwykle max pół roku, potem tylko maszyny odpowiadają za funkcje życiowe jak oddychanie czy bicie serca (w sumie to cały czas, ale pół roku szybko mija a będąc w śpiączce w ogóle te pół roku będzie trwało sekundę, po uśpieniu nie budzisz się już po prostu). Wówczas odłączają taką osobę od aparatury i po prostu umiera.
Tak, że przykro mi, ale euforia po opiodach właśnie się dla ciebie skończyła.
Znam to niestety z autopsji.
Oxy działało tak super euforycznie, potem zwiększasz dawki i jeszcze działa a z czasem żadne zwiększenie dawki nie daje nawet 10-20% euforii jaką oxy dawało długi czas. Czy długi to już kwestia dyskusyjna bo nawet kilka lat- najczęściej krócej to bardzo krótko jak się ćpa bo życie na ćpaniu leci duuużo szybciej niż na trzeźwo i nim się obejrzymy mija nam kilka czy kilkanaście lat a człowiek budzi się po tym czasie z ręką w nocniku. Mi tak walnęło ponad 20 lat zanim przestałem brać i wyrwałem się z piekła uzależnienia.
Ty jak musisz brać przeciwbólowo pewnie do końca życia to szczerze współczuję. Ućpać się już jednak tym nie ućpasz. Ani żadnym innym opio a jeśli już to nie na długo dostając z czasem jak już wspomniałem hiperalgezji. Pomyśl sobie o tym jakbyś umierał na raka i z czasem żadne dawki opiodów i mixów z innymi lekami nie dawałyby ci ulgi w bólu i błagałbyś o szybką śmierć. Jedna z najgorszych rzeczy jaka może człowieka w życiu spotkać.
Hiperalgezja to trochę coś innego niż piszesz, mianowicie jest to zjawisko obniżenia progi bólu. Tzn że organizm jako ból zaczyna odbierać bodźce, które normalnie w tym natężeniu nim nie są.
Ogólna uwaga do szukających permanentnej euforii w opio - co ma niby być euforycznego, w stanie, który za sprawą ciągłego napierdalania, stał się najzwyczajniej poziomem odniesienia? Hm?
Bez wchodzenia w biochemie już, wystarczy przemyśleć powyższe.
26 lutego 2026WolfPrince pisze: Hej, biorę oxydolor 80mg już od około roku (wcześniej tramadol, kodeina, tapentadol), 2 tabletki dziennie. Nie czuję już euforii od dłuższego czasu, biorę aby nie mieć skręta no i na objawy choroby (mam paskudną neuropatię). Wiem, że wzięcie większej ilości jest w stanie wywołać grzanie, spróbowałem wziąć ostatnio 3 (240mg) i wejście było lekkie jak koda, najpierw zrobiłem się senny, potem zebrało mi się na wymioty. Czy powinienem zamienić tabsy na i.v. czy spróbować wziąć 4-5? Jaki lek przeciwwymiotny będzie najlepszy? Mam ondasentron 8mg, dostawałem na migreny i mam duży zapas. Mam też metoklopramid, ale nie mogę za bardzo go brać, bo mam masakryczne objawy pozapiramidowe. W ostateczności jeśli będę się mógł raz na jakiś czas ugrzać to wezmę. Oprócz tego mam torecan, ale on jest nic nie warty, na migreny nawet lżejsze nic nie pomagał i wymiotowałem dalej.
przeniesiono - nv13
W skrócie dorzucaj do momentu aż będziesz usatysfakcjonowany. Po takim pierwszym razie poznasz swoją tolerancję na oxy.
W opio nie ma miejsca na błąd. Jedyne co możesz uzyskać to zatrzymanie akcji serca. W najlepszym przypadku potworny ból głowy i rzyganie jak kot.
@Swiezzy
przeniesiono - nv13
O tak zrobie, raczej bede mial tylko 1x 80mg ale juz dzis zarzucilem teraz 800mg kody + pregabe, wieczorem te 80mg oxy, moze wystarczy, zwlaszcza ze ten drugi zarzuc wieczorny kody kopie lepiej w cholere jak jeszcze ta pierwsza jest we krwi (po 8h przerwy od pierwszej). Slyszalem kiedyś ze jakos się obiera te oxa, powloke tabletki, to prawda???
Swoja droga tez dobrze metabolizuje, odziwo na jednej dawce moge dlugo siedziec, nawet 2tyg+ i szybko zaczyna wjezdzac, nie wiem po 15min juz dzialanie czuje ze wchodzi.
przeniesiono - nv13
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
