Dział poświęcony niesklasyfikowanym wyżej substancjom, których struktura zawiera w całości cząsteczkę morfiny – dihydrokodeina, etylomorfina, hydromorfon, oksykodon i inne.
ODPOWIEDZ
Posty: 6117 • Strona 609 z 612
  • 1 / / 0
Hej, biorę oxydolor 80mg już od około roku (wcześniej tramadol, kodeina, tapentadol), 2 tabletki dziennie. Nie czuję już euforii od dłuższego czasu, biorę aby nie mieć skręta no i na objawy choroby (mam paskudną neuropatię). Wiem, że wzięcie większej ilości jest w stanie wywołać grzanie, spróbowałem wziąć ostatnio 3 (240mg) i wejście było lekkie jak koda, najpierw zrobiłem się senny, potem zebrało mi się na wymioty. Czy powinienem zamienić tabsy na i.v. czy spróbować wziąć 4-5? Jaki lek przeciwwymiotny będzie najlepszy? Mam ondasentron 8mg, dostawałem na migreny i mam duży zapas. Mam też metoklopramid, ale nie mogę za bardzo go brać, bo mam masakryczne objawy pozapiramidowe. W ostateczności jeśli będę się mógł raz na jakiś czas ugrzać to wezmę. Oprócz tego mam torecan, ale on jest nic nie warty, na migreny nawet lżejsze nic nie pomagał i wymiotowałem dalej.
  • 60 / 1 / 0
09 lutego 2026TanczeZOxami pisze:
Hej. Mam w zapasie midazolam 15mg tab, estazolam 2mg, xanaxy, klony, zolpidem, prometazyna (150ml syropu). Jaka z tych substancji najlepiej mixowac oxy? Oxydolor 80mg krusze i sniffuje 3x dziennie, ale ze mam pelna apteczke to chciałbym sie dowiedzieć od bardziej doświadczonych userów co spotęguje/przedłuży, da większą euforie lub sedacje z którymś z tych miksów.
A Ja sugeruję zbadać temat empirycznie. Sprawdź i zobacz jaki mix Ci najbardziej pasuje. Nie pali się przecież. Można na spokojnie po kolei przetestować %-D
  • 24 / 10 / 0
26 lutego 2026WolfPrince pisze:
Hej, biorę oxydolor 80mg już od około roku (wcześniej tramadol, kodeina, tapentadol), 2 tabletki dziennie. Nie czuję już euforii od dłuższego czasu, biorę aby nie mieć skręta no i na objawy choroby (mam paskudną neuropatię). Wiem, że wzięcie większej ilości jest w stanie wywołać grzanie, spróbowałem wziąć ostatnio 3 (240mg) i wejście było lekkie jak koda, najpierw zrobiłem się senny, potem zebrało mi się na wymioty. Czy powinienem zamienić tabsy na i.v. czy spróbować wziąć 4-5? Jaki lek przeciwwymiotny będzie najlepszy? Mam ondasentron 8mg, dostawałem na migreny i mam duży zapas. Mam też metoklopramid, ale nie mogę za bardzo go brać, bo mam masakryczne objawy pozapiramidowe. W ostateczności jeśli będę się mógł raz na jakiś czas ugrzać to wezmę. Oprócz tego mam torecan, ale on jest nic nie warty, na migreny nawet lżejsze nic nie pomagał i wymiotowałem dalej.
Ogólnie jak oxy przestało na ciebie działać to żadne dawki raczej nie będą już działać euforycznie. Niestety taki jest ostateczny finał brania opiodów długie lata, z upływem lat bierzemy je naprawdę tylko po to żeby zbić skręta. Ciesz się, że działa na ciebie jeszcze przeciwbólowo. Ja jak brałem i byłem na dawce 3x350-400mg morfiny IV wyciągniętej w ~90% (nie czułem różnicy między wzięciem przerobionych 350-400mg z Vendali najczęściej, rzadziej Mst a 17-19 ampułkami morfiny 20mg/ml- więcej się do pompki 20ml nie mieściło, ampy z majką mają około 1,1ml) to 200mg majki z ampułek nie zaleczało mi nawet skręta. 350-400mg morfiny nie powodowało u mnie żadnego wjazdu ani działania poza nieprzyjemnym jak dla mnie wyrzutem histaminy. Oxy dożylnie również nie działało euforycznie, nawet w dawkach 400-560mg. AcM (acetylowana morfina czyli głównie heroina jak również mix innych wytworzonych podczas reakcji opiodów) również nie powodowało z czasem żadnej euforii, po prostu zero działania poza zbiciem skręta. Tak, że brnięcie w to i zwiększanie dawek raczej nic ci nie da, jedynie zwiększysz tolerkę. Mixy z lekami o których piszesz nic ciekawego raczej również nie spowodują, możesz wręcz czuć się gorzej.
Ja biorąc te 350-400mg majki dziennie nie byłem wcale znieczulony, uderzenie się w jakąkolwiek część ciała bolało jakbym był całkowicie trzeźwy. Zastanawialiśmy się nawet z kumplem co by było jakbyśmy naprawdę doznali jakiegoś urazu i żadne opio w żadnej dawce by na nas nie działało. W takiej sytuacji stwierdziliśmy, że musieliby nas wprowadzić w stan śpiączki farmakologicznej, bardzo silne bóle przy urazach powodują przecież w końcu to, że człowiek mdleje z bólu. Tak, że jedyne rozwiązanie to pewnie byłaby śpiączka farmakologiczna i ogromne dawki fentanylu podawanego z midazolamem i jakimś anestetykiem jak np. propofol.
Reasumując- czas ćpania i euforii się dla ciebie prawdopodobnie skończył i już żadne dawki ani zmiany opiodów nie spowodują u ciebie euforii. Na podanie dożylne nie warto przechodzić bo działania również nie odczujesz poza zabiciem skręta a przechodząc na oxy dożylnie nie wystarczy brać 2 razy dziennie, skręt przychodzi dużo szybciej niż przy podaniu doustnym.
Kolejna sprawa to biodostępność, która w przypadku oxy wynosi z tego co pamiętam 62-87%. Liczmy więc średnio 75%. Przy przeróbce tabletek do podania dożylnego nie wyciągniesz raczej więcej niż te 75%, tak że naprawdę się to nie opłaca, praktycznie na jedno wychodzi- o ile nie lepiej na korzyść podania doustnego, szczególnie jak ktoś przyswaja doustnie ponad 80%. Jak już wspomniałem przechodząc na podanie dożylne skrócisz jedynie czas działania oxy i z dużą dozą prawdopodobieństwa nie dasz rady wytrzymać na 2 strzałach dziennie. Jeśli doustnie jesteś w stanie wytrzymać na braniu 2 razy dziennie to przy podawaniu dożylnym będzie jeszcze gorzej, częstotliwość wzrośnie do 3-6 zastrzyków dziennie.
Reasumując:
1. Nie warto przechodzić na podawanie dożylne.
2. Czas euforii na jakichkolwiek opioidach prawdopodobnie całkiem się dla ciebie skończył, teraz czeka cię piekło jedynie zabijania skręta.
3. Żadne miksy- przynajmniej na dłuższą chwilę nie przywrócą euforycznego działania oxy ani innych opiodów. A czy warto na kilka tygodni głównie raczej niezbyt przyjemnej sedacji wjebać się np. w benzodiazepiny, które notabene również nie spowodują w mixie z oxy euforii to już odpowiedz sobie sam. Mogę ci jedynie z autopsji powiedzieć, że odstawienie oxy czy innych opio to pikuś przy odstawce benzodiazepin. Ogólnie- nie warto.
4. Zwiększając dawki doprowadzisz prawdopodobnie szybko do hiperalgezji czyli takiego wzrostu tolerancji, że praktycznie żadna dawka żadnego opioidu ani żadnego innego leku nie spowoduje u ciebie efektu przeciwbólowego. A mając naprawdę poważne bóle- jeśli piszesz prawdę może nieść za sobą bardzo poważne skutki zagrażające zdrowiu a nawet życiu bo czym wtedy zbijesz ból? Niczym. A jak musieliby cię uśpić wprowadzając w stan śpiączki farmakologicznej to masz małe szanse, że się z niej obudzisz gdyż w śpiączce farmakologicznej można być zwykle max pół roku, potem tylko maszyny odpowiadają za funkcje życiowe jak oddychanie czy bicie serca (w sumie to cały czas, ale pół roku szybko mija a będąc w śpiączce w ogóle te pół roku będzie trwało sekundę, po uśpieniu nie budzisz się już po prostu). Wówczas odłączają taką osobę od aparatury i po prostu umiera.
Tak, że przykro mi, ale euforia po opiodach właśnie się dla ciebie skończyła.
Znam to niestety z autopsji.
Oxy działało tak super euforycznie, potem zwiększasz dawki i jeszcze działa a z czasem żadne zwiększenie dawki nie daje nawet 10-20% euforii jaką oxy dawało długi czas. Czy długi to już kwestia dyskusyjna bo nawet kilka lat- najczęściej krócej to bardzo krótko jak się ćpa bo życie na ćpaniu leci duuużo szybciej niż na trzeźwo i nim się obejrzymy mija nam kilka czy kilkanaście lat a człowiek budzi się po tym czasie z ręką w nocniku. Mi tak walnęło ponad 20 lat zanim przestałem brać i wyrwałem się z piekła uzależnienia.
Ty jak musisz brać przeciwbólowo pewnie do końca życia to szczerze współczuję. Ućpać się już jednak tym nie ućpasz. Ani żadnym innym opio a jeśli już to nie na długo dostając z czasem jak już wspomniałem hiperalgezji. Pomyśl sobie o tym jakbyś umierał na raka i z czasem żadne dawki opiodów i mixów z innymi lekami nie dawałyby ci ulgi w bólu i błagałbyś o szybką śmierć. Jedna z najgorszych rzeczy jaka może człowieka w życiu spotkać.
Ostatnio zmieniony 08 marca 2026 przez Grzejnik800, łącznie zmieniany 6 razy.
  • 506 / 129 / 0
Grzejnik jak gość ma legalnie to oxy, a z tą neuropatia raczej tak, to może pogadać z lekarzem żeby mu zmienił na majkę, tylko że wtedy i tak by musiał walić iv.

Hiperalgezja to trochę coś innego niż piszesz, mianowicie jest to zjawisko obniżenia progi bólu. Tzn że organizm jako ból zaczyna odbierać bodźce, które normalnie w tym natężeniu nim nie są.

Ogólna uwaga do szukających permanentnej euforii w opio - co ma niby być euforycznego, w stanie, który za sprawą ciągłego napierdalania, stał się najzwyczajniej poziomem odniesienia? Hm?
Bez wchodzenia w biochemie już, wystarczy przemyśleć powyższe.
  • 24 / 10 / 0
Dokładnie, podobnie jak na zasadzie każdej trucizny, organizm w końcu do każdej się przyzwyczaja i efektów brak. Żaden ćpun z 15-20 letnim stażem nie powie ci, że bierze bo ma euforię i działa jak na początku brania, bierze tylko żeby czuć się w miarę normalnie, która to "normalność" zwykle jest strasznie skopana i jedynie ćpun myśli, że wszystko wygląda niby w porządku. Bo które grzania były najlepsze? Te na początku jedynie.
Ostatnio zmieniony 09 marca 2026 przez Grzejnik800, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 147 / 15 / 0
26 lutego 2026WolfPrince pisze:
Hej, biorę oxydolor 80mg już od około roku (wcześniej tramadol, kodeina, tapentadol), 2 tabletki dziennie. Nie czuję już euforii od dłuższego czasu, biorę aby nie mieć skręta no i na objawy choroby (mam paskudną neuropatię). Wiem, że wzięcie większej ilości jest w stanie wywołać grzanie, spróbowałem wziąć ostatnio 3 (240mg) i wejście było lekkie jak koda, najpierw zrobiłem się senny, potem zebrało mi się na wymioty. Czy powinienem zamienić tabsy na i.v. czy spróbować wziąć 4-5? Jaki lek przeciwwymiotny będzie najlepszy? Mam ondasentron 8mg, dostawałem na migreny i mam duży zapas. Mam też metoklopramid, ale nie mogę za bardzo go brać, bo mam masakryczne objawy pozapiramidowe. W ostateczności jeśli będę się mógł raz na jakiś czas ugrzać to wezmę. Oprócz tego mam torecan, ale on jest nic nie warty, na migreny nawet lżejsze nic nie pomagał i wymiotowałem dalej.
To zupełnie normalne, jak już ktoś wspomniał, że opio przestają działać po długoletnich ciagach. Sama po 7 latach na majce, jak doszłam do dawki 1200 mg na dzień brałam tylko żeby nie czuć skręta, a jak szłam spać to budziłam się już na skręcie spocona jak szczur. Ze względu na dużą biodostępność oxy p.o. myślę, że to nie kwestia drogi podania. Najlepiej zrobić detoks i dłuższą pauzę żeby zbić tolerkę, ewentualnie kombinować z prometazyną/pregabaliną z podbiciem opio.
  • 24 / 10 / 0
Tylko, że niektórzy uzależnieni, których naprawdę boli tych przerw robić nie mogą. Rotacja opioidowa też zapewne nic nie da, chyba że się przerzuci na majkę z tabsów 200mg IV. Choć to i tak nie będzie długo działać taka zmiana. Może nawet wcale u niektórych nie działać. O fentanylu nie mówię bo mocno wjebani w klasyczne opio jednak początkowo będą czuli niedosyt, ja tak miałem jak naklejałem po 1,5 plastra setki (tylko żeby zabić skręta i zejść z majki)- co jest dość dużą mimo wszystko dawką, naklejenie plastra 50tki może zadziałać na większość osób bez tolerki zbyt mocno i skręta może nie było, ale pojedyncze objawy jak bóle brzucha np. już miałem. Innych środków w Polsce niestety brak, petydynę wycofali ze względu na bardzo małą sprzedaż- nie dziwię się, poza szpitalem mało kto ci wypisał za tamtych czasów dolcontral. Ja tego wyćpałem w chvj, miałem lekarza-drukarza, wracając do petydyny to strasznie pojebany opioid i niezbyt fajny, ale było coś więcej, jakieś inne, nieklasyczne opio. Teraz nie ma nic poza 3 lekami. Powinni wprowadzić jeszcze na RpW to co w Niemczech jest, oksymorfon czy hydromorfon. Ciekawe jak polskie ćpuny by to brały i w jakich dawkach:). Bo podobno straszne dawki i ilości pizgamy jako Polacy. Zresztą wystarczy spojrzeć na alkohol:).
  • 630 / 39 / 0
Aaa czaje, wlasnie stalo sie to czego sie obawialem, czyli moj koniec prawdopodobnie, znaczy wsm nieee bo z kapucha ciezko, ale otworzyla sie dzis opcja na wszystko.. jeszcze 5minut ode mnie, grp ze wszystkim nie wiem czy sie śmiać czy płakać już. Ze tak się zapytam na próbe, ile oxy na pierwszy raz moge wrzucic przy tolerce kody 800mg ?

przeniesiono - nv13
  • 1004 / 240 / 0
Wrzuć 80mg i obserwuj. Zawsze możesz dorzucić, a nigdy odjąć. Mówienie ile ktoś ma wziąć na podstawie kody jest problematyczne, bo każdy inaczej ją metabolizuje. U mnie 300mg kody było mocniejsze od 80mg oxy. Dopiero 160mg jak wrzuciłem było git. Ale ja zajebiście metabolizuję kodeinę.
W skrócie dorzucaj do momentu aż będziesz usatysfakcjonowany. Po takim pierwszym razie poznasz swoją tolerancję na oxy.

W opio nie ma miejsca na błąd. Jedyne co możesz uzyskać to zatrzymanie akcji serca. W najlepszym przypadku potworny ból głowy i rzyganie jak kot.

@Swiezzy

przeniesiono - nv13
  • 630 / 39 / 0
@DobryWujas
O tak zrobie, raczej bede mial tylko 1x 80mg ale juz dzis zarzucilem teraz 800mg kody + pregabe, wieczorem te 80mg oxy, moze wystarczy, zwlaszcza ze ten drugi zarzuc wieczorny kody kopie lepiej w cholere jak jeszcze ta pierwsza jest we krwi (po 8h przerwy od pierwszej). Slyszalem kiedyś ze jakos się obiera te oxa, powloke tabletki, to prawda???
Swoja droga tez dobrze metabolizuje, odziwo na jednej dawce moge dlugo siedziec, nawet 2tyg+ i szybko zaczyna wjezdzac, nie wiem po 15min juz dzialanie czuje ze wchodzi.


przeniesiono - nv13
ODPOWIEDZ
Posty: 6117 • Strona 609 z 612
Newsy
[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.

[img]
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln

Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.