28 grudnia 2020Stteetart pisze: Tam jest tylko 4proc melisy.
We've been eating up our brains" BOC
W zeszłym roku zasadziłam w doniczce melisę cytrynową. Równie skuteczna ale o wiele smaczniejsza. Oczywiście jeszcze z dodatkiem miodu - prima sort! :D
Polecam dla miłośników melisy się teraz wybrać i zbierać. Melisa przed kwitnięciem jest moim zdaniem najlepsza na nalewki i herbatki. Późniejsza traci dużo ze świeżości. Może i jest mocniejsza, ale smak wyraźnie gorszy.
Zbieramy w suche i ciepłe dni (nie zimne i deszczowe) w godzinach popołudniowych. Wtedy liście mają najwięcej olejków w sobie. Jak pada deszcz surowiec jest wyraźnie suchy (myślę, że nawet 50% strat). Pędy ścinamy całe niewiele nad ziemią, lub same liście (to można robić praktycznie cały sezon). Ważne jest osuszenie po umyciu i przebraniu. Suche liście lepiej oddają aromaty i olejki w porównaniu do mokrych.
Smacznego!!
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
