Więcej informacji: Amfetaminy w Narkopedii [H]yperreala
Legalne. Wysłałem Ci na priv link do wykazu wszystkich substacnji :)
24 września 2018serotoninowy pisze: Nie skapnąłem się. Akurat miałem wtedy i hexen i 4fma w krysztale byłem pewien że to hexen nawet mnie przez myśl nie przeszło że to 4fma.
Legalne. Wysłałem Ci na priv link do wykazu wszystkich substacnji :)
Najlepiej działa oral, bombka lub w rozpuszczone i wypite.
Wklepywanie, sniff itd dadza słabsze efekty i dodatkowe niedogodności jak miejscowe pieczenie.
Czytałem wzmianki, że z uwagi na nieprzyjemnie doszoco-piekący dym.
1 raz mialem 4-FMA od znanego venda.
Pamiętam, że oral dawał najwięcej speeda i najdłużej trzymał 5-6h.
Kolejno - sniff. Trzymał krótko - gdzies w granicach 2-3h. Mamy tu za to bardziej wyrazisty speed. Więcej napędu ale pracująca w tle serotonina nie pozwala na nieprzyjemne wystrzelenie.
Nie wiem jak z Vapo. Coś tam pamiętam próbowałem ale wtedy nie dość ze mieszałem z innymi rc to jeszcze niezbyt dopsze mi to wychodziło.
Jak w praktyce vapo? Sort, który pamiętam był całkiem całkiem - trochę jak uliczny kryształ tylko dym nieco słodszy wyrazisty gęstszy.
Będzie taka kondensacja eufo z lekkim nieogarem i uwaleniem serotoninowym?
Chciałem spróbować mix 4-FMA i 3FEA. Po ile sypnąć do pipe'a? 25mg + 25mg?
Substancje zamówiłem jeszcze w zimie, poleżała tak sobie z 2 miesiące, w ciemnym raczej suchym i nie za gorącym miejscu, po czym została skonsumowana w ilości jeśli dobrze pamiętam 120 mg.
Sam profil działania bardzo mi sie spodobał, ale było za słabo więc następnego dnia poprawiłem 180mg, klepło jak można sie domyślić słabo.
Na tym etapie pokusiłem sie o przeczytanie tego wątku, skąd dowiedziałem sie że należy robić co najmniej dwu tygodniowe przerwy.
Więc po 2 tygodniach jak przystało na ćpuna nowo nabytą informacje zignorowałem i brałem co tydzień podbijając dawki o ~20%
Po około czterech tygodniach, gdy dawka zaczęła podchodzić pod 300mg zdecydowałem sie na przerwe.
Przewijamy do przodu o 2-3 tygodnie, przyjmuje dawke około 220mg, licząc że porobi naprawde dobrze, ale porobiło.. średnio, czas działanie niby okej ale efekty takie sobie.
Więc zrobiłem kolejną przerwe, troche ponad 3 tygodnie, wziąłem 200mg i tym razem działanie było już naprawde bardzo słabe.
Całość trwała 2 godziny, euforii nie stwierdzono, afterglow na granicy placebo.
tl;dr brałem 4fma co tydzień, dawka za każdym razem ~20% większa, zrobiłem 2 tygodnie przerwy, po przerwie porobiło słabiej niż gdy brałem co tydzień, zrobiłem dłuższą 3 tygodniową przerwe po której porobiło jeszcze słabiej.
więc czy ktoś mądrzejszy mógłby mi wyjaśnić, o chuj w tym wszystkim chodzi? czy ja spaliłem sobie mózg takim gównem? A może przez te 6 miesięcy coś stało sie samej substancji? może to ćpuńska naiwność ale mam wrażenie że zapach jakby słabszy...
Dodano akapity dla łatwiejszego czytania 20.11.2022 | 909
Czysty umysl i minimalne uboki?
Sorty z 2014r to byla amfetaminowo- serotoninowa petarda.
Z 2016r bylo slabiej ale wg mnie nadal dzierzyly palme pierwszeństwa.
Przy normalnym uzytkowaniu (raz na ok 6tyg) sajdy byly minimalne.
Wyjscie do klubu, ludzi - jak znalazl.
Ba nawet jak pisalem wcześniej po ketonach wspomagalo powrot do formy.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
