Pochodna kwasu gamma-aminomasłowego, o działaniu podobnym do modulatorów GABA (lecz nie działająca w ten sposób).
Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 146 • Strona 4 z 15
  • 82 / 10 / 0
Ciekawi mnie ile czasu, może ładować się pregabalina Cr, skoro zwykła potrzebuje minimum 3 godzin do pełnej mocy?? Pewnie z pół dnia ale pewnie bezpieczniejsza jest poza tym. Ja dziennie lykam 450 średnio . Jak biorę lek rekreacyjnie , to 900 muszę wrzucić. Jak nie biorę na co dzień to 450 daje ten sam efekt. Muszę zejść z pregabaliny i mieć to tylko na takie wyskoki bo to jedyny lek który biorę dla fanu ☺️
  • 1020 / 244 / 0
Co?! Jak można do tak wolno ładującego się leku dać wersję CR?!
Ale zakładam, że to są albo tabletki albo kapsułki nie z proszkiem, a z takimi granulkami. Coś jak w Concercie.
  • 9 / / 0
Mam pytanie do znawców która dawka Pragebaliny brana w celach leczniczych tzn nerwica jest bardziej skuteczna 75 czy 150 dawka pojedyncza wieczorna
  • 166 / 22 / 0
Czy Prega podnosi dopaminę?
  • 13 / / 0
Czy komuś udało sie zrzucisz wagę biorąc pregabaline?
  • 2050 / 506 / 0
04 stycznia 2026kropka855 pisze:
Czy Prega podnosi dopaminę?
Nie raczej obniża dopaminę, u niektórych osób podnosi prolaktynę.
  • 82 / 10 / 0
Wow. W takim razie jest jeszcze bardziej czarodziejskim związkiem, aniżeli zakładałem. Bo skąd tak potężna euforia przy dużych dawkach (np 600/750) skoro nie podbija dopaminy??? Działanie porównywalne do opiatów
  • 9 / / 0
Ja tam biorę 75 ale coraz bardziej zastanawiam się czy nie wskoczyć spowrotem na 150 do tego na wieczór mam mirte 30 i Bromocorn 2,5 rano pramolan i Solian 50
  • 5141 / 922 / 0
Cudowny lek, szkoda tylko że tolerka tak skacze w kosmos szybko i trzeba robić przerwę, natomiast plus taki że po tygodniu już znów wraca magia. 600mg rano daje kopa na cały dzień i pozwala przetrwać oraz zapomnieć o problemach jednak po ciągu kilka dni i magia znika w moim przypadku robię przerwę leżąc w wyrze i gapiac się w sufit nie mając ochoty nawet na odpalenie tv czy konsoli wolę po prostu wyjebany leżęc i myśleć o tym by przetrwać te chujoze, walnąć jakas rolkę spać i jeść tylko czekając na tydzień magii. Tydzień magii i tydzień chujozy, bilans po chuju. W dodatku magik na L4 a mnie zostały niecałe 3 blistry, nawet nie chce myśleć o powrocie do homeostazy bez pregi zimny indyk i ile to będzie trwało.
Wszystko co pisze to fikcja literacka która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, historię opisywane na forum to moje sny.
  • 82 / 10 / 0
Ja wkroczyłem na chore dawki…I przyciąłem do 450mg kilka dni wytrzymałem (1x400 albo 150+300) ale jak we krwi się zbilansowało na niższym stężeniu, to wtedy pomimo wzięcia pełnej dawki - dostałem ataku paniki. W tych lękowych sytuacjach najbardziej przerażające jest jak realne się one wydają. Bardzo ciężko sobie wówczas tłumaczyć, że to objawy odstawienne. Mózg płonie na stosie, do tego depresja w gratisie. Już wiem, że sam nie odstawię. Pójdę po rozpiskę do lekarza i wezmę gabapeptynę plus coś w typie relanium/alprazolam na te zasrane lęki.

Z drugiej strony mam też świadomość, że sam się prosiłem o kłopoty nadużywając lek. A trudno nie nadużywać, jak się pozna potencjał rozrywkowy - działanie w niczym nie gorsze od działania opiatów.
ODPOWIEDZ
Posty: 146 • Strona 4 z 15
Artykuły
Newsy
[img]
Lepsza dostępność do terapii dla osób uzależnionych od opioidów

Rada Ministrów przyjęła nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw. Nowe rozwiązania zwiększają dostęp do leczenia osób uzależnionych, upraszczają procedury dla instytucji publicznych oraz umożliwiają skuteczniejsze udzielanie pomocy medycznej.

[img]
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach

Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.

[img]
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów

Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.