Choć kminiąc nad tym to pary z wapa to nie dym - lodowata woda to może być w ręcz jakiś overkill ?
15 maja 2020UltraViolence pisze: Skoro już przy wodzie jesteśmy.
Jeśli ktoś używa przejściówki wap -> bongo polecam używać wody letniej, nie gorącej ani nie zimnej. Łagodzi parę o wiele lepiej niż zimna + lód :)
15 maja 2020Kobyszcze pisze: Zdziwiłeś mnie - na pierwszy rzut oka nielogiczne.
Choć kminiąc nad tym to pary z wapa to nie dym - lodowata woda to może być w ręcz jakiś overkill ?
Gdy kupiłem sobie przejściówkę do wapa używałem wody lodowatej + kostek lodu i para potrafiła drapać w gardło, a jak pewnie sobie możesz wyobrazić z takiego bonga ściągasz o wiele większe chmury niż gdybyś używał wapa samodzielnie. Trochę pogooglowałem i znalazłem protip, aby użyć wody letniej (to znaczy nie gorącej, ale również nie zimnej, takiej w sam raz). Spróbowałem tego patentu i zero gryzienia, wchodzi idealnie.
@Mordarg na samą myśl o napełnieniu bonga wódą bierze mnie na wymioty
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
