Z mojego doświadczenia powiem, że nie możesz się tak blokować i zostawać w pokoju czy domu. Im dłużej będziesz się blokował tym dłużej będziesz w tym stanie. Sam musisz się temu przeciwstawić, wiem że to trudne, ale musisz po pierwsze uświadomić sobie to, że to tylko się dzieje w twojej głowie i zaakceptować ten lęk. Niech sobie będzie. Nie marnuj życia na siedzenia w czterech ścianach, bo później jeszcze trudnej będzie Ci z tego wyjść. Życie jest zbyt piękne. Mi pomogło teraz zakochanie, odciąga mi to myśli od tych wszystkich lęków. Nie miałam doła, tylko ostrą depresje.
Wypłacz się komuś bliskiemu, też pomaga. Musisz teraz mieć dużo osób przy sobie, które udzielą Ci wsparcia. Może nie od razu wyjezdzaj w większe miejsca, ale powoli wyznaczaj sobie małe cele które wychodzą poza Twój własny pokój. Jutro sama mam pierwszą wizytę u psychiatry. Mam nadzieję, że pomogłam chociaż trochę.
Co do THC, to być może to też miało wpływ na moją derelkę, bo tak jak wspomniałam paliłam dość ostro przez pół roku.
Skonsultuj się ze swoim lekarzem skoro masz wątpliwości do tych leków.
Zamieszczam link do miejsca gdzie opisałam moją historię: http://www.nerwica.com/co-to-w-a-ciwie-jest-t35042.html
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.