Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
  • 5 / / 0
*mój pierwszy post*

Co mam zrobić?
Sytaucja wygląda tak : niedługo lecę do Londynu. Chcę wziąć mefe ze sobą. Sztuka lub pół.
Lepiej wysłać to dla znajomych u których będę mieszkał i powiedzieć im, że to jest coś co zostawiłem w Polsce i musiałem sam do siebie wysłać, bo zapomniałem czy wziąć to do samolotu ze sobą i schować tam gdzie światło nie dociera czyli analna kitra?
Ja bym wolał wysłać znajomym bo nie będę musiał tak się stresować, ale boję się, że narobię im lipy z policją i tp jesli wyjdzie, że dochodzą do nich takie rzeczy.
  • 9 / 1 / 0
Lepiej wysłać, tylko zapakuj to z głową, a przypału mieć nie będziesz.
Osobiście nie ryzykowałbym posiadania i przemytu (!) na lotnisku.
  • 619 / 45 / 0
Ryzykuj więzienie dla sztuki mefy :D

Włóż sobie w głowę - wygląda na to, że jest w niej dużo pustego miejsca.
  • 105 / 2 / 0
Nie lepiej kupić mefedron już w Londynie?
  • 1121 / 154 / 0
Dokładnie.. Też bym kupił mefedron będąc już w Londynie. Po co ryzykować dla jednego gieta? Echhh :/
"Nieśmiertelny jak Ciro Di Marzio"

Chcesz coś ważnego ode mnie? Jestem mniej na forum, zajmuje się raczej tylko "moderacją", masz coś ważnego? to zapraszam PW, czad
  • 5 / / 0
dzięki, za odp. To prezent z Polski ma być, gdyby to miało być dla mnie to na lotnisku bym to odpalił i odleciałbym dosłownie i w przenośni moreczki

scalono - WRB

Na własnym przykaldzie potwierdzone info! Normalnie można przewozić. Dobrze tylko zapakować trzeba tak żeby zapach zabić całkowicie i tyle. Bramka tylko metale wykrywa wiec chuj. Kto chce niech bierze, kto uważa, ze za duże ryzyko niech kupuje tam gdzie planuje podróż.
PS to prawda
  • 12713 / 2460 / 0
Z Polski to ja zwykle jako prezent zabierałem wódkę, albo śliwowicę : )
Możesz oczywiście ryzykować przewiezienie tego nawet w d***e, ale czy gra jest warta świeczki? : ) Moim zdaniem nie jest.
  • 585 / 52 / 0
Untrue pisze:
dzięki, za odp. To prezent z Polski ma być, gdyby to miało być dla mnie to na lotnisku bym to odpalił i odleciałbym dosłownie i w przenośni moreczki

Na własnym przykaldzie potwierdzone info! Normalnie można przewozić. Dobrze tylko zapakować trzeba tak żeby zapach zabić całkowicie i tyle. Bramka tylko metale wykrywa wiec chuj. Kto chce niech bierze, kto uważa, ze za duże ryzyko niech kupuje tam gdzie planuje podróż.
PS to prawda
Tak też tak myślałem i dobre kilkadziesiąt lotów zrobiłem zawsze z dragami łacznie do państw gdzie można głowe stracić za to albo uroczy wyrok w lokalnym wiezieniu dostaćz małłą szansąna przezycie i jakoś miałem to gdzieś do czasu aż trafiłem na tzw whole body scanner to aż mi się nogi ugieły na szczęscie mojego pakietu ze 10g nie wykryto, zaraz potem trafiłem jeszcze do takiego odkurzacza co pył z ciebie zbiera i uznałem od tamtej pory że to pierdole i więcej nie przeworze dragów, przynajmniej w takiej bezpośredniej formie, gra nie warta świeczki.
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie

Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.

[img]
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów

Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.

[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.