miałem kiedyś podobną sytuacje na swoim przykładzie i nie bardzo rozumiem co chcecie napisać?
"Dzień dobry proszę mnie nie szukać ponieważ zmieniłem się i ciężko pracuje..." ?
Troszkę to nie tak działa kolega ewentualnie osoba przez niego upoważniona najlepiej adwokat może próbować dogadać się z prokuraturą że zrozumiał swoje błędy i chce je naprawić wrócić do kraju ale nie chce iść do więzienia... zależy za co kolegi szukają ale jeżeli odwiesili mu zawiasy i jest to prawomocne to może być ciężko.
Jeżeli kolega mieszka w Anglii, Irlandii, Holandii, Niemczech jak 99,9% osób z takimi problemami to jest to tylko kwestia czasu a bardziej ich chęci i kolega wróci darmowym samolotem do kraju. Jeżeli kolega mieszka na Białorusi Rosji, Ukrainie czy innym ciekawym kraju to może spać spokojnie i nawet nie musi się ukrywać ponieważ Polska nie ma fizycznie możliwości ściągnąć kogoś z tych kraji!
Życz koledze powodzenia i niech nie ogląda się za siebie bo nic to nie zmieni :)
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?