Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 250 • Strona 3 z 25
  • 2878 / 21 / 0
Chyba chodzi o kopalnię.

Najgorszym pomysłem po ćpaniu są telefony. Te przychodzące i te wychodzące.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 5299 / 106 / 0
Ignis pisze:
Co to jest silezja ?
Ślunsk zapewne.

Co zrobiłęm najgorszego? Zarejestrowałem się tutaj %-D To dopiero przychodzi z czasem; myślę, że to najgorsza rzecz ino wtedy, kiedy jestem trzeźwy, bo jak nie jestem to wale nie żałuję. Znaczy nie żebym w ogóle żałował czy coś, tak se gdybam jeno
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 425 / 3 / 0
Centrum handlowe Silesia City Center :-)


btw:
idontknow pisze:
Chyba chodzi o kopalnię.
Ta, wkręcili ojca znajomej, że znaleźli ją najebaną na kopalni %-D
Ostatnio zmieniony 07 stycznia 2014 przez Jean la Chouette, łącznie zmieniany 1 raz.
"Sprawdź czy to 3meopcp, o ile potrafisz zrobic to inaczej niż poprzez walnięcie iv"
  • 2878 / 21 / 0
Hyperreal %-D
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 33 / / 0
żle napisałem, bo nie pamiętam jak się prawidłowo powinno napisać. Nie dałeś w cudzysłowie tego, więc jest to taki duuży sklep w Katowicach. Jest tam dużo aptek.
49747033
jak komuś nudno.
  • 31 / / 0
Pomysł raczej na dragi a nie po dragach. Do tego nie do końca mój, no ale ja zażywałem. Kumpel postanowił skręcić blanta z czystego smoke'a. Zjaraliśmy go na 3. Efekt: jeden krwotok z nosa i mały atak paniki, jedna utrata przytomności i jeden człowiek cały i zdrów.

Inny głupi pomysł to wejście na zapoznawczą domówkę na pierwszym roku studiów na grzybach. Myślałem, że już nie klepią a one się dopiero rozkręcały. Nie ma to jak przez kilka godzin udawać ogarnięcie i unikać rozmów z ludźmi.
  • 3732 / 45 / 0
Zorganizowałam zlot dexelit. get over it.

Szłam po trzech wiadrach 5 km w nocy po chrupki serowe i jeszcze dopaliłam w kiblu.

Jadłam klony i ukradłam czekoladę z Lidla.

jest tego sporo, ale już nie mogę myśleć
osobisty kawalek internetu
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:
Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
  • 3854 / 316 / 0
Ostatnio będąc na zjeździe (po nieprzespanej nocce), przystałem na debilną propozycję - granie w halówkę o godzinie 22. Sama propozycja oczywiście nie była zła, ale mój stan - owszem. Przed samą grą zajarałem mj, wypiłem 0.5 l na trzech + piwo. Podjechaliśmy na salę, gdzie zaciągnąłem jeszcze jakieś 300-400 mg, i ruszyłem pokazać namiastkę swojego kunsztu piłkarskiego. Pierwsze 3 mecze były desperacką próbą złapania oddechu, lecz z czasem było coraz lepiej. Im bliżej końca, tym lepiej mi się grało. Mogło się to skończyć źle, ale kolejna próba igrania ze zdrowiem zakończyła się 'sukcesem'.
Skończyliśmy grać ok. 0:00, i ruszyliśmy dalej chlać wódkę. Nie polecam. Piotr Fronczewski.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3732 / 45 / 0
Ah, przypomniało mi się. Brałam narkotyki (DXM, kodeina, mj) w towarzystwie harcerzy. Ja, koleżanka, zamknięta szkoła (wycieczka) i ONI. Terroryzowane dzieci, niemożność ucieczki, surrealistyczne zabawy i piosenki (coś o bananach). Mam nadzieję, że widok harcerzy prowadzących się wzajemnie na smyczy w piwnicy to był tylko mój film.
osobisty kawalek internetu
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:
Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
  • 44 / 2 / 0
Wydać całą wypłatę na tyle ile można kupić za nią narkotyku pod wpływem którego byłem. Na szczęście tego nie zrobiłem;)
ODPOWIEDZ
Posty: 250 • Strona 3 z 25
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.