4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 109 • Strona 11 z 11
  • 579 / 141 / 0
Ale co konkretnie? Omówienie zachowań kryjących się pod ww. terminem bez problemu sam znajdziesz.

A czy warto być w związku, gdzie masz świadomość że jesteś robiony w chuja, no to ja ci nie odpowiem, nie podejmę się, za duża odpowiedzialność.

Sobie kiedyś odpowiedziałem że nie warto się w żadnej sytuacji oszukiwać, ale to też ma swoją cenę. Nie ma lekko, tak czy siak.

Ludzie generalnie kłamią z 2ch powodów, że strachu, lub dla osiągnięcia jakiejś korzyści. I bardzo dużo mówi o danej osobie, łatwość z jaką jej to przychodzi.
  • 874 / 154 / 0
Odwróć role, postaw się na miejscu osoby, która wchodzi z Tobą w związek, która nie chce Ci powiedzieć, albo w ogóle ma takie rozterki, Chyba lepiej, żeby pomimo strachu lepiej powiedzieć i się przyznać, a najlepiej to w ogóle przestań ćpać, bo wcześniej czy później wszystko się posypie.
A jak chcesz być w związku z nią, tylko dla jakichkolwiek korzyści, to też sobie, odpuść i nie marnuj czau tej osoby, miej w sobie chociaż tyle szacunku do samego siebie, żeby nie marnować czyjegoś czasu.
Kolejna sprawa, że jak wejdziesz w związek tylko dla korzyści, to druga osoba wcześniej czy później się zorientuje, nie jesteś mądrzejszy od wszystkich, i nie przechytrysz każdego, zwłaszcza jak trafisz na kogoś kumatego
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 13 / / 0
Absolutnie nigdu nie pomyślałem żeby być z nią tylko dla korzyści, zakochałem się, a ona kłamiąc o swoich poprzednich relacjach wbiła mi nóż w plecy, nie mogę tego przetrawić, w zasadzie nie wiem co jest prawdą a co nie bo nigdy nie umiała się przyznać i czasem opowiadała jakąś historię w kilku różnych wersjach. Doszło to do takiego stopnia, że nie umiem normalnie fukcjonowac, siedzi mi to wszystko na głowie i nie chce wyjść, nie umiem się skupić na pracy bo non stop myślę o tym co tak naprawdę robiła przed naszym związkiem
  • 3265 / 927 / 5
@zeetka
Nie ufasz jej.
Albo zaufasz/stwierdzisz, że tocnie twoja sprawa/whatever albo będziecie oboje mieli spierdolone życie.

Byłem w związku z mitomanką co każdemu opowiadała inne historie. Doszło do tego, że sam nie wiedziałem już co jest prawdą i mogła mi wkręcić wszystko 🤷‍♂️
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 874 / 154 / 0
@zeetka mitomani to jeden z najgorszych typów ludzi, bo potrafią Cię już tak zakręcić, że skoro sam nie wiesz co jest prawdą, to taka osoba może na dobrą sprawę odwalać co chce, bo i tak nie będziesz wiedział czy albo powiedziała Ci wszystko albo czy zwyczajnie nie zmyśla czegoś, żeby coś ukryć. U mitomanów wplatanie prawdy pomiędzy kłamstwa sprawia, że już nie wyłapiesz i nie wyłowisz prawdy spośród kłamstw. Ciężka sprawa, ale ja chyba na twoim miejscu, jakbym się zorientowała, że mój facet to mitoman to bym mu zwyczajnie powiedziała, że przecież widzę, co robi, że nie mogę mu zaufać bo widzę, że ciągle kłamie i że albo jest ze mną szczery albo jeśli jeszcze raz złapię go na kłamstwie to to koniec, bo nie będę z osobą której nie jestem w stanie ufać. I bym spytała wprost - powiedz mi szczerze co robiłeś przed naszym związkiem.
Ale generalnie to mnie by chyba taka relacja na tyle już na ten moment zajechała psychicznie, że bym odeszła. Zakochanie to jedno, rozsądek to drugie. Jeśli ktoś ciągle kłamie, to później nawet jak będzie mówiła najprawdziwszą prawdę to jej nie uwierzysz. To też działa w drugą stronę - jak ktoś zawsze mówi prawdę, to kiedy raz skłamie i tak każdy mu uwierzy. Ja bym się ewakuowała z tej relacji, jak już Ci tak poryło głowę.
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 13 / / 0
@mmigotka
Próbowałem nie raz to zakończyć, ale nie umiem tak po prostu jej zostawić, strasznie się przywiązałem
  • 874 / 154 / 0
Normalne, że ludzie się do siebie przywiązują. Ale czasem trzeba sięgnąć po zdrowy rozsądek, bo są ludzie którzy działają na nas jak trucizna, nawet jeśli są jednymi z najbliższych nam osób
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 3 / / 0
My z żoną po 6 latach trzeźwości polecieliśmy w październiku, zaczęło się od wyjścia do klubu z przyjaciółką. Od tamtej pory dosyć dużo bierzemy tematu, ale nasz związek rozkwitł, zaczęliśmy robić zupełnie nowe rzeczy i jest nam bajkowo, pozdrawiam:)
  • 4 / 1 / 0
U mnie związek jest ok, czy to jak lecimy czy w trzeźwości, ważne żeby wspierać się na wzajem i razem pokonywać problemy :)
ODPOWIEDZ
Posty: 109 • Strona 11 z 11
Newsy
[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.