Mam schizę i powiem, że czasem jest dobrze, w tych krótkich momentach króluje motyw racjonalizatorski, że niczego nie żałuję...potem widzę ziomków, co w tym czasie byli trzeźwi i zamiast ćpania i heheszkowania robili rzeczy pożyteczne, którzy byli na moim poziomie - widzę ich jako lekarzy z kilkuletnią już praktyką i gul mi staje... na cholerę ćpałam i zadawałam się z przygłupami, którzy ujadali tylko "Żyj, Żyj, Żyj, amfa, wóda, sensimilla, a po rajce wytrzyj gila". Wtedy żałuję, że tak spieprzyłam sobie życie.
[mention]UJebany[/mention], według Ciebie to jest spoko, że jesteś spowolnionym, mocno upośledzonym (przepraszam, oceniam subiektywnie, nie obraź się, bo tak czy owak bardzo Cię lubię) schizofrenikiem, który nie osiągnął nic ponad zdobycie: renty i spokoju ducha made by klonazepam & lorazepam... no nie ma co narzekać, jest bajka, przytłumisz negatywy klonem - ot, cała robota! Taak?! Przecież nie jesteśmy zawieszonymi w próżni nastolatkami, żeby nie doceniać walorów płynących z normalnego funkcjonowania społecznego i intelektualnego, obiektywnych osiągnięć takich jak wspomniane: DOM, rodzina - dzieci, studia, praca...
Ja nie mogę aspirować, kiedyś ciągnęły się za mną dziekanki, przedłużenia sesji. Studiowanie z orzeczeniem o całkowitej niezdolności do pracy - takie studiowanie, po którym zaburzony nie może pracować w zawodzie bo to wbrew etyce zawodowej - wtedy zastanawiałam się "w co ja się wkopałam?".
Ciągle choruję, to jest praktycznie permanentna niedyspozycja, jedno wielkie wahadło. Mam gówno w głowie. Powiedzą Ci, że przy schizofrenii IQ zostaje takie samo... bullshit! Przy tej jednostce chorobowej zmniejsza się objętość mózgu, kora przedczołowa słabo przewodzi i nie dość, że często nie kontaktujesz lub robisz rzeczy niewłaściwe przez psychozę czy manię/depresję (afektywne wahania często gorsze niż sama schizo z lękiem, depresja jest długa i bezproduktywna) - to - tutaj klu - ma się słabszą koncentrację, motywację, wolę, traci się zainteresowania, z epizodu na epizod coraz bardziej się dziwaczeje, no i najważniejsze: jeśli się choruje i nadal się ćpa - intelektualnie dosięga się poziomu dna (łapcie ten rym!).
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
30 czerwca 2018Kierowca Bombowca pisze: Pytanko mam jeszcze jakie są konsekwencje z cpaniem w okresie rozwijającym człowieka? Nie raz z za dużym ćpaniem xD
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
I wiem, że hyperreal ma swoje dobre strony: porady, pomoce itp. itd. ale w ogólnym rozrachunku jednak wydaje mi się czynić więcej szkody niż dobra. Bo większość tematów to zwyczajne wzajemne nakręcanie się na ćpanie i usprawiedliwianie tego, nikt temu nie zaprzeczy.
Oslo, gdyby nie ogarnięta inteligencka rodzina, która nie tylko wspomagało i niestety (niestety, bo jestem w wieku w którym powinienem być ogarnięty i samodzielny ale jak każdy wie ćpanie robić pauze dla życia ale nie pauze dla czasu) wspomaga dalej mnie finansowo i zamiast postawić krzyżyk na mnie to wywierała nacisk na ambicje to nie wiem kim dzisiaj był bym.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
04 lipca 2018hyber123 pisze: Jak działa wjazd, na jakiej zasadzie czuć to uczucie na płucach ?
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
