Załóżmy, że podczas doznawania przyjemności wydzielają się endorfiny (nie chce mi się skupiać na konkretnym narkotyku). Narkotyki działają w ten sposób, iż dostarczają z zewnątrz wydzielanie się tych endorfiny z zewnątrz dając poczucie przyjemności.
W tym przypadku następuje pewien schemat działania. Naturalną rzeczą jest chęć odczuwania przyjemności, dlatego u człowieka który odkrył prostsze i szybsze zaspokojenie tej potrzeby poprzez narkotyki zaczyna się rozwijać uzależnienie. Bo skoro jest łatwy i prosty sposób to czemu by nie iść na skróty zażywając narkotyki?
Zwłaszcza, że z każdą kolejną dawką narkotyku (analogicznie do np. sterydów anabolicznych) organizm sam przestaje wydzielać (lub wytwarza mniejszą ilość) endorfin. Człowiek taki bez narkotyku jest zgubiony, gdyż odczuwa smutek, żal bądź depresje. A przede wszystkim chęć ustabilizowania poziomu przyjemności/zaspokojenia, lub po prostu normalności (braku smutku). Co dalej pcha człowieka w zażywanie kolejnych dawek narkotyku.
Także jak działa ćpanie? Jak pieprzone błędne koło, gdzie poprzez pójście na łatwiznę człowiek traci powoli kontrolę nad swoim życiem oraz zanik wszelkich instynktów zachowawczych.
}to tak w wielkim skrócie. Nie bierzcie narkotyków, bo nie warto ;-) Choć i tak wiem, że zrobicie swoje %-D Każdy ma swój rozum, natomiast my - narkomani - jesteśmy jak małe dzieci, np. mama mówiła, żeby nie dotykać płomienia bo się poparzymy, ale my musieliśmy sami się przekonać...
Bardziej mi chodzi o anhedonie, zmeczenie, nie chęć do niczego, wrażenie takiego odrealnienia, agresja znikąd. badz jakby to nazwać "wracanie do wewnetrznego świata". Wpierdolenie krechy i nawet nie odczuwania takiej przyjemności.
- złych relacji z ludźmi- głównie z rodzicami, co potem przekłada się na inne relacje, które są podstawą naszego funkcjonowania.
- braku celu w życiu czy hobby które przełożyłby nad ćpanie
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
28 czerwca 2018nasienie14 pisze: Do tego warto dodać, że osoby zaczynające to błędne koło bardzo często cierpią w wyniku:
- złych relacji z ludźmi- głównie z rodzicami, co potem przekłada się na inne relacje, które są podstawą naszego funkcjonowania.
- braku celu w życiu czy hobby które przełożyłby nad ćpanie
10 sierpnia 2020surveilled pisze: A mogę Cię prosić, byś już sobie poszedł? Coś pisałeś wcześniej o zakładaniu jakiegoś własnego forum – uważam że to doskonały pomysł.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
2 posty wczesniej pisales ze dobrze dziala i nie narzekasz.
Sporo tez wycielo z glowy. Ale tu nie o mj mi chodzi. Tylko grubsze rzeczy.
Przeczyta twoją odpowiedź i odpowie na twój post, chyba że znów dostanie bana :cheesy:
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
