...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 3645 • Strona 365 z 365
  • 30 / 2 / 0
Z tego co widziałem u znajomych, którzy wracali na terapię po nawrocie, kluczowa była nie tyle sama placówka, co to czy była tam realna praca terapeutyczna, a nie tylko „przetrwanie czasu w ośrodku”. Często dobrze działają miejsca, gdzie oprócz grupy jest też sporo pracy indywidualnej i później plan powrotu do normalnego życia po wyjściu.
  • 95 / 7 / 0
Osobiście mogę polecić, a byłam w kilku, Kraków Babińskiego. Idealny balans między grupami (osoby z problemem z agresją w jednej, te spokojniejsze w drugiej, inne w piątej), 4-6h terapii dziennie, wolne weekendy i w miarę znośny regulamin, bo w każdym ośrodku jest, zwykle rygorystyczny. Poza tym dr Sikorski jako ordynator jest bardzo zaangażowany w życie oddziału i pacjentów, kontakt z nim też jest codziennie rano na obchodzie i zgłasza się stan samopoczucia. Absolutnie nie polecam Gliwic i Familii, może to moje subiektywne uczucia, ale raz że byłam tam miesiąc a terpię grupową miałam w tym czasie tylko raz, leki (bo to ośrodek dla osób z podwójną diagnozą) wydawali "terapeuci" a nie pielęgniaki, i doszło do pomyłki, przez 2 dni (dopóki nie zauważyłam, bo podawali to też tak żeby jak najszybciej łyknąć) dostawałam nie swoje leki i jak to zgłosiłam usłyszałam, że każdy może się pomylić %-D (no fakt, ale leki to raczej poważna pomyłka, tym bardziej jak wydwane są przez osobę bez uprawnień). Kontakt z psychiatrą był na tyle utrudniony, że pomimo próśb widziałam się z nią tylko podczas przyjęcia i wypisu. Nie wiem jak wygląda u nich sama terapia na którą się dochodzi, ale ośrodek imo fatalny. Nowy Dworek cieszy się jeszcze dobrą opinią, ale podobnie jak Kraków miał wtedy strasznie odległe terminy.
  • 3 / / 0
A ja mam inne pytanie: ILE RAZY, byliście w ośrodkach, na leczeniu? Najbardziej chodzi mi o długoterminowe terapię ale również i krótsze ?
  • 95 / 7 / 0
Ja raz 13 miesięcy, skończona terapia z dyplomem właśnie w Krakowie i raz miesiąc. Detoksów nie liczę.
  • 840 / 477 / 0
12 miesięcy w Nowym Dworku, skończona terapia bez żadnych efektów. 40 koła które odłożyłem na start z l4 przećpałem w miesiąc.
I na tym poprzestałem, wyrobiłem sobie po prostu swoje zdanie i raczej nigdy bym tego nie powtórzył.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
ODPOWIEDZ
Posty: 3645 • Strona 365 z 365
Newsy
[img]
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?

Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.

[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.