Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 199 • Strona 4 z 20
  • 210 / 23 / 6
Nieprzeczytany post autor: inmda »
Po czesci wydaje mi sie, ze rozumie myslenie @Kurwik'a, jednak wiekszosc z nas ma falszywe aspiracje wolnosciowe i uciekajac przed systemem zniewala sie w nalogu. (imho)

Tak naprawde nic nie musimy, co wyklucza idee uzaleznienia.
"Jeśli potrafisz o tym marzyć, to potrafisz także tego dokonać." - Walt Disney.
[url=http://chomikuj.pl/mac.pp/Dokumenty]backup[/url]
  • 107 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: konserwa »
codeine pisze:
Brauna to albo palę albo wcale. Nie ma inaczej. Albo codziennie albo nigdy. Inaczej to nie ma sensu, walczyć z własnymi ciśnieniami i odliczać czas kiedy znów się przypierdoli.
tak, albo się grzeje, albo nie. męczenie się na siłę z przerwą dwa razy w tygodniu to absolutny bezsens. w dodatku nic nie daje - ani nie czyni Cię "lepszym", ani nie zbija tolerancji. zawsze śmieszyły mnie ludki, które sobie raz na tydzień jedzą kodeinkę czy tramalik, albo raz na kilka dni przygrzeją morfinkę. bo albo są opiatowcami albo nie. ja albo byłam zgrzana, albo nie było mnie w ogóle.
a tymczasem - wychodzę na prostą ^^

Makowa Panienka pisze:
W ciągu można żyć normalnie jeśli ma się kasę.
zgadzam się. to tylko przez forsę człowiek sie rujnuje. gdyby miał kasę, nie musiałby biegać po mieście, szmacić się czy kurwić, w każdym tego słowa znaczeniu. to styl życia heroinisty jest niezdrowy i doprowadza człowieka do ruiny, a nie sama heroina.



co do tego całego wyprucia emocjonalnego.
tak, przecudnie jest przytulić sie do kogoś (w moim przypadku szczególnie do męskiego ramienia) pod wpływem heroiny. ale to coś zupełnie innego niż na trzeźwo. nie mogę nazwać tego sztucznym, ale to jakieś takie.. nie obce, nie dziwne, po prostu inne, bardziej spontaniczne a mniej naturalne.
a o czym w ogóle dyskusja - przecież masa osób grzeje właśnie po to, by uciec, by odizolować się, by być obojętnym na świat i żyć we własnym. tylko drobna cząstka z nas grzeje, bo bardzo im się to podobało i "wpadli". nie, nie - to ma jakieś głębsze podłoże. nie bezpośrednio, nie dosłownie, ale chodzi nam po części właśnie o to, by zrobić z siebie taką skorupkę.
Uwaga! Użytkownik konserwa nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 432 / 13 / 0
Nieprzeczytany post autor: c0deine »
hel takim płaszczykiem ochronnym, przed złymi bodźcami płynącymi z otoczenia. Z tym przytuleniem po helu to masz rację (tzn. nie wiem jak to jest w przypadku męskiego ramienia, wiem jak kobiecej piersi :P) - to takie mniej naturalne, w sumie żeby nie powiedzieć gorsze... Wolę na trzeźwiaka albo na psychodelikach, nawet takich jak XTC.
Uwaga! Użytkownik c0deine nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 44 / / 0
Nieprzeczytany post autor: solaar24 »
tylko brak kasy? a taki keith richards z rolling stones? popatrzcie na jego zdjęcia z lat 74, 75, 76... jemu tez powypadały zęby bo nie miał kasy? a wagę tak okrutnie zbił pewnie dla sportu...
  • 1154 / 36 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gargamel »
Z tego co czytalem to Keith Richards nieprzerwanie (na pewno mial jakies przerwy, ale tak bylo w artykule napisane) od 40 lat uzywa heroiny.
  • 677 / 13 / 0
Nieprzeczytany post autor: zielona »
Nieregularne grzanie ma taki sens, że nie skutkuje fizycznym uzależnieniem. Nie chciałabym na własnej skórze dowiedzieć sie jak to jest gdy ciało rozpiera ból, leje sie z ciebie strumieniami, nocą nie śpisz i nawet na chwile nie mozesz przestać sie ruszać.
Można jechać na opiatach długo. Mi również sie wydaje, ze jedynym ograniczeniem i problemem sa pieniądze. To koszmarnie droga zabawka.
  • 1285 / 31 / 0
Nieprzeczytany post autor: ksionc »
zielona pisze:
Nieregularne grzanie ma taki sens, że nie skutkuje fizycznym uzależnieniem. Nie chciałabym na własnej skórze dowiedzieć sie jak to jest gdy ciało rozpiera ból, leje sie z ciebie strumieniami, nocą nie śpisz i nawet na chwile nie mozesz przestać sie ruszać.
Można jechać na opiatach długo. Mi również sie wydaje, ze jedynym ograniczeniem i problemem sa pieniądze. To koszmarnie droga zabawka.
jesteś niezniszczalnym cyborgiem
Uwaga! Użytkownik ksionc jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 677 / 13 / 0
Nieprzeczytany post autor: zielona »
Niestety, a czasami na szczescie, nie jestem niezniszczalnym cyborgiem ;-)
Co do mojego poprzedniego posta... w sumie to ciezko mi stwierdzic na ile jestem uzalezniona, bo generalnie nie robie przerw dluzszych niz dwa dni. Kto wie, moze na trzeci byloby naprawde źle skoro ok 30 godzin po ostatniej dzialce czuje fizyczny niepokoj i dyskomfort, nic mi sie nie chce i psychicznie czuje sie kompletnie wyprana. No ale to nie na temat wiec koncze wypowiedź ;-)
  • 35 / 3 / 0
niemozna dlugo ni huja, po kolejnej pracy i detox wlasnie dzis kolejny wdodatku tylko na clonozepanie ;(
opitaowiec zawsze skaczy zel , iebedzie zyl na poziomie
  • 493 / 15 / 0
Ile można ????
Oj długo można,długo.A co do pracy to ja mam tą samą od wielu lat i ćpanie mi nie przeszkadza w niej.Zgięcie owszem,ale ja zawsze mam przecież jakieś opiaty zastępcze metadon,buprenorfine i takie tam wię jest wporządku.I nawet nikt sie nie domyśla...
A co do tematu zębów.Jakoś mi nie wyleciał ani jeden jeszcze od 6ciu latek iv ,ba tylko dwa przez ten czas borowałem.A tak szczerze to nieraz myje tylko rano bo w nocy nieraz nie mam siły,oczywiście to nie jakaś tam reguła.Wieć co do zębów to amfa,te pierdolone piguły niby ex niszczą kości.
ODPOWIEDZ
Posty: 199 • Strona 4 z 20
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą

Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.

[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.

[img]
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów

Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.