Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
Tak naprawde nic nie musimy, co wyklucza idee uzaleznienia.
[url=http://chomikuj.pl/mac.pp/Dokumenty]backup[/url]
codeine pisze: Brauna to albo palę albo wcale. Nie ma inaczej. Albo codziennie albo nigdy. Inaczej to nie ma sensu, walczyć z własnymi ciśnieniami i odliczać czas kiedy znów się przypierdoli.
a tymczasem - wychodzę na prostą ^^
Makowa Panienka pisze: W ciągu można żyć normalnie jeśli ma się kasę.
co do tego całego wyprucia emocjonalnego.
tak, przecudnie jest przytulić sie do kogoś (w moim przypadku szczególnie do męskiego ramienia) pod wpływem heroiny. ale to coś zupełnie innego niż na trzeźwo. nie mogę nazwać tego sztucznym, ale to jakieś takie.. nie obce, nie dziwne, po prostu inne, bardziej spontaniczne a mniej naturalne.
a o czym w ogóle dyskusja - przecież masa osób grzeje właśnie po to, by uciec, by odizolować się, by być obojętnym na świat i żyć we własnym. tylko drobna cząstka z nas grzeje, bo bardzo im się to podobało i "wpadli". nie, nie - to ma jakieś głębsze podłoże. nie bezpośrednio, nie dosłownie, ale chodzi nam po części właśnie o to, by zrobić z siebie taką skorupkę.
Można jechać na opiatach długo. Mi również sie wydaje, ze jedynym ograniczeniem i problemem sa pieniądze. To koszmarnie droga zabawka.
zielona pisze: Nieregularne grzanie ma taki sens, że nie skutkuje fizycznym uzależnieniem. Nie chciałabym na własnej skórze dowiedzieć sie jak to jest gdy ciało rozpiera ból, leje sie z ciebie strumieniami, nocą nie śpisz i nawet na chwile nie mozesz przestać sie ruszać.
Można jechać na opiatach długo. Mi również sie wydaje, ze jedynym ograniczeniem i problemem sa pieniądze. To koszmarnie droga zabawka.
Co do mojego poprzedniego posta... w sumie to ciezko mi stwierdzic na ile jestem uzalezniona, bo generalnie nie robie przerw dluzszych niz dwa dni. Kto wie, moze na trzeci byloby naprawde źle skoro ok 30 godzin po ostatniej dzialce czuje fizyczny niepokoj i dyskomfort, nic mi sie nie chce i psychicznie czuje sie kompletnie wyprana. No ale to nie na temat wiec koncze wypowiedź ;-)
opitaowiec zawsze skaczy zel , iebedzie zyl na poziomie
Oj długo można,długo.A co do pracy to ja mam tą samą od wielu lat i ćpanie mi nie przeszkadza w niej.Zgięcie owszem,ale ja zawsze mam przecież jakieś opiaty zastępcze metadon,buprenorfine i takie tam wię jest wporządku.I nawet nikt sie nie domyśla...
A co do tematu zębów.Jakoś mi nie wyleciał ani jeden jeszcze od 6ciu latek iv ,ba tylko dwa przez ten czas borowałem.A tak szczerze to nieraz myje tylko rano bo w nocy nieraz nie mam siły,oczywiście to nie jakaś tam reguła.Wieć co do zębów to amfa,te pierdolone piguły niby ex niszczą kości.
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.