Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 138 • Strona 11 z 14
  • 4807 / 271 / 0
pokolenie Ł.K. pisze:
Dzięki. Najważniejsze dla naszej dyskusji, a w każdym razie dla stanowiska przychylajacego się do odpowiedzi nie byłoby chyba to zdanie:

Z czasem dochodzi do zatarcia odcieni indywidualnych i pogrubienia rysunku sylwetki psychologicznej, z zaakcentowaniem ogólnych "alkoholowych" cech.
Tylko to tak jakbyś chciał zaprzeczyć że alkoholik jest alkoholikem. Jest taka teoria że uzależnienie jest oddzielną osobowością która trawi tą właściwą niczym nowotwór i przejmuje kontrolę. Żeby zacząć leczenie należy zdiagnozować jak daleko posunięte są zmiany. Biorąc to pod uwagę i patrząc na osobowość jak na całość "tu i teraz", jest to argument na "tak".

Dalej, też się zgadzam, z doświadczenia.
lostinwonderland pisze:
Nie wyzwala tego co prawdziwe tylko pokazuje inną wersję tego samego człowieka....


Weźmy taki przykład: Dawid od urodzenia cierpi na chorobę przez która dręczą go nieznośne bóle. Przez ból fizyczny jest opryskliwym, złośliwym, i szorstkim człowiekiem. Pewnego dnia zażywa morfinę, i przeobraża się w miłą, życzliwą osobę bo frustracja spowodowana odczuwaniem bólu zostaje usunięta.
Który Dawid jest prawdziwszy? ten przyjazny po morfinie, czy chamski bez niej? Czy morfina wyzwoliła w nim to co prawdziwe? Ja uważam że obie wersje Davida są tak samo prawdziwe.

W takim razie wyzwala czy nie wyzwala, prawdziwe czy nie prawdziwe? :-)
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 562 / 29 / 0
Napisze trochę inaczej: wersja alkoholowa człowieka nie jest wersją ani bardziej, ani mniej prawdziwą niż wersja trzeźwa.
Tak jak już napisałam - człowieka można porównać do gruntu na którym mogą pojawić się najróżniejsze rośliny (cechy) jeśli tylko zaistnieją ku temu odpowiednie warunki. Jest ból fizyczny - mamy chamskiego Dawida, ból zostaje uśmierzony morfiną - Dawid staje się wcieleniem życzliwości. W różnych stanach, na skutek działania różnych bodźców, tworzenia bądź likwidacji różnych przeszkód możemy oglądać różne wersje tego samego człowieka, obserwować jak na tej samej glebie potrafią wyrastać różne rośliny. Zopiacona, i miła wersja Dawida nie jest ani mniej, ani bardziej prawdziwa od tej trzeźwej.
Uwaga! Użytkownik skatofagi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4807 / 271 / 0
Proponowałbym zasiąść do tej rozmowy przy wódce i zakąsce ;] Ciekawe jak by wyglądała.

Serotonin szybko by odpadł coś czuję, ewentualnie poszedłby szukać mostu, sznura lub zadymy :diabolic:
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 190 / 1 / 0
pokolenie Ł.K. pisze:
pomijajac ujęcie filozoficzne, w którym absolutnie wszystko co się zdarza świadczy o prawdzie, ponieważ zdarza się w naprawdę.
Ładnie podsumowałeś moją opinię w jednym zdaniu. Nie wiedziałem, że to podejście filozoficzne. :P
pokolenie Ł.K. pisze:
Czy kiedy czlowiek pod wpływem alkoholu zdradza wyraźne objawy oglupienia świadczy to o tym, że tak naprawdę jest głupi?
Świadczy o tym, że jest głupi pod wpływem alkoholu.

lostinwonderland: tak bardzo się zgadzam. :heart:
Nie sądź, a nie będziesz sądzony! :old:
  • 1957 / 230 / 0
Teraz rzadko piję, więc bardzo prawdopodobnie. Aczkolwiek na to są sposoby ^_^. Mostu i sznura bym nie szukał, ale znając życie coś bym odpierdolił :D.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 113 / 16 / 0
Powiem tak, wódka u mnie nie wyzwala nic szczególnego, jestem tylko najebany, za to jak się mi film urwie to podobno jestem potworem. No cóż, odjebałem ostrych parę akcji, były sprawy w sądzie, więc jestem skłonny uwierzyć, no bo nie pamiętam. Ale gdy kontroluję najebę to moje cechy stają się lekko rozmyte, ale nie zmieniam się szczególnie pod żadnym względem, jestem lekko do przodu i tyle.
  • 36 / 3 / 0
To zależy od człowieka i tego czy nie przegina. Jednemu alko pomoże być sobą, rozładować stress który ma na codzień, a drugiemu zniesie blokady i stanie się agresywny.
  • 113 / 16 / 0
A co z taką sytuacją, walę w cugu, jadę ostro i jest gitara, jestem najebany ale nic nie odpierdalam. A kiedy zerwie mi film to potem muszę się ciągać po sądach za różne czasem mocno kryminalne rzeczy. Ja tam jakiś dobry człowiek nie jestem, ale żeby taki zły? No nie chce m ise wierzyć, krwa, np. że były różne "próby" na ludzi i tak dalej.
  • 1957 / 230 / 0
To znaczy, że siedzi w Tobie demon. Musisz jak najszybciej iść do egzorcysty i wypić krew Chrystusa.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 762 / 38 / 0
to nie bujdy, kiedyś z ziomkiem weszłiśmy do kościoła zaczął siorbać wodę która służyła do mycia rąk, napił się takiej pełnej zarazków, odmienił się na zawsze, przestrzegam....
ODPOWIEDZ
Posty: 138 • Strona 11 z 14
Newsy
[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.