Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
ODPOWIEDZ
Posty: 801 • Strona 7 z 81
  • 4 / / 0
@CieplaPoduszka raz tez jechałem z zbakanym chłopem,dobrze ze obok niego siedział 2 bo zatrzymał go w ost chwili bo wyjechał by tak ze wdupcył by się w nas 2 auto,z jego winy oczywiście.Po mj zawsze są te 2s lagu i czasami te 2s mogą o wszystkim decydować,jak wsiadać po to tez bym napisał ze tak od 4h w góre
  • 605 / 156 / 0
Ja tam po ziole jadę spokojniej i uważniej, bo wiem, że jestem skorbiony. Więcej też wybaczam na drodze 😄 Teraz raczej tego unikam, ale wcześniej zdarzało się palić za kółkiem, taki byłem cool i jazzy.
'Never know who's behind the wheel,
The body or a conscious mind'
  • 4425 / 707 / 2117
Ja akurat nigdy nie miałem takiej okazji, ale widziałem naćpanego znajomego, którego po nocy goniliśmy (jechaliśmy i śledziliśmy) bo chcieliśmy zatrzymać. Kretyn tak się upierdolił trawą, że kompletnie był odrealniony.

Także wiecie, ani po alko ani po jaraniu nie powinno się jeździć. Stan świadomości zmieniony jest o 180°, trzeba to mieć na uwadze. Ja to kompletnie potępiam.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 605 / 156 / 0
Dużo zależy od człowieka i stażu. Nie wyobrażam sobie ogarniać jazdy samochodem w stanie kompletnego odrealnienia, ale też dawno takich stanów nie miałem.
Również potępiam jazdę pod wpływem, ale jest jak jest. Czasem się człowiek zakurwi, a potem gdzieś trzeba jechać 😃

@deadmau5 Ty nie miałeś innego nicku wcześniej?
'Never know who's behind the wheel,
The body or a conscious mind'
  • 1426 / 370 / 13
Generalnie zielsko jest bardzo przypałowe w przypadku wszelakich kontroli przez dość intensywny zapach i dobrze widoczne fizyczne objawy - przy obecnych mocnych odmianach nie trzeba być specem od jarania żeby dostrzec przekrwione oczy i zamulenie.

Ja to juz trochę podrosłem, mam mniej czasu na wynalazki ale zauważyłem szczególnie u młodszych wzmożone zainteresowanie różnymi cartridzami do vapo oraz ekstraktami. Sam jestem zdziwiony mocą drzemiąca w BHO ale im głębiej zgłębiam temat tym bardziej sie niepokoje, że to nie do końca jest takie zdrowe i nieobojętne dla naszego zdrowia. Śmiem nawet twierdzić, że obecne regulacje odnośnie legalności marihuany doprowadzą do wysypu jakiś półsyntetycznych gówien jak juz ma to miejsce na zachodzie.
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 1 / / 0
Siema,jestem początkującym ogrodnikiem,mam kilka pytań dotyczących uprawy konpii.
Aktualnie rośnie mi roślinka odmiany choco bud,ma około 60cm
Chciałbym zgłebić temat zbiorów oraz suszenia także wdzieczny byłbym za link do jakiegoś ogólnego poradnika uprawy.dzięki:)
  • 12709 / 2458 / 0
Wpisz sobie w duckduckgo / na YT "cannabis drying and curing" - o tym materiałów nie brakuje, a to szerszy temat.
  • 496 / 149 / 0
Wczoraj chodziła za mną ochota na to żeby sobie zapalić. Wieczorem wychodziłem na koncert i rozważałem żeby sobie go umilić w ten sposób. Ostatecznie jednak poszedłem tam na trzeźwo. Po koncercie nie wróciłem prosto do siebie, więc na mieszkaniu byłem jakoś około północy nocy zmiany czasu. Skoro już nie piję alkoholu i ogólnie staram się w miarę zdrowo żyć to stwierdziłem, że umilenie sobie wieczoru raz na jakiś czas nie zaszkodzi. Podczas prasowania koszulek nabiłem lufę i ściągnąłem kilka pierwszych chmurek. Faktycznie można fajnie sobie tym ułatwić zrelaksowanie się. Jak skończyłem prasować to skoczyłem się umyć i wróciłem do pokoju.

Odbiór muzyki był coraz lepszy, a ja byłem zajęty dopalaniem tego co zostało w lufie. Twix smakował dużo intensywniej. Następnie położyłem się w łóżku ze słuchawkami na uszach i zaczął się właściwy peak do którego stopniowo się przybliżałem najpierw paląc pomału, a potem stopniowo zwiększając dawkę.

Myślałem, że po prostu umilę sobie wieczór i nie będę mieć nic do napisania na ten temat, tak jak ostatnio gdy jadąc z kolegą samochodem poczęstował mnie jednym buchem. Nawet o tym tu nie wspominałem, bo działanie było ledwie wyczuwalne, nie było tego co czyni tripa tripem. Tutaj udało mi się to osiągnąć, trochę niezamierzenie, ale nie przeszkadzało mi to, a nawet ucieszyło. Zobaczyłem, że dzięki sporadycznemu sięganiu po tę używkę wciąż działa na mnie w psychodeliczny sposób, a na dodatek mogłem fajnie obserwować jak istotnie różnią się bardzo podobne efekty marihuany i serotoninergicznych psychodelików. Być może nawet bym określił ją jako psychodelik któremu bliżej do grupy dysocjantów.

Taką istotną różnicą jest to jak czas się zmienia. Ostatnio na DXM miałem wrażenie jakbym wyszedł na chwilę poza linię czasu. Na psychodelikach Witkacy to świetnie w swoim tripraporcie z meskaliny ujął i od niego to określenie zapożyczyłem czas puchnie. Nie zwalnia, leci cały czas w takim samym tempie tylko jest go po prostu więcej. Zioło bardziej ten czas spowalnia. Muzyka zdaje się lecieć trochę wolniej, świat dookoła jest taki spokojny, a czas leniwie się snuje. Też ma w sobie coś z tego puchnięcia czy wypadania poza czas, ale jednak to jest inny, trzeci rodzaj wpływu na jego upływ.

Synestezja zdaje się taka uproszczona, przez co łatwiejsza do opisania, smak otrzymał kolor i przestrzeń, muzyka kolor i wzmocniony dotyk. Przy innych psychodelikach mam wrażenie bywa to bardziej skomplikowane do opisania.

Smugi za dłońmi wzmocnione, a przestrzeń zmieniona w dysocjacyjny sposób. THC stawiałem jako coś pomiędzy serotoninergicznymi i dysocjacyjnymi psychodelikami, ale jednak dodaje również coś od siebie. Czasem ludzie poruszają temat tego, że zarówno ma w sobie coś ze stymulantów jak i depresantów i faktycznie to też prawda, jednak mnie te grupy nie interesują aż tak jak wcześniej wspomniane odmienne stany świadomości. Przykładowo pobudzenie też jest pewną zmianą świadomości, ale bardzo powszechną i myślę, że praktycznie każdemu znaną. Dlatego pomijając kofeinę którą często używam to stymulanty jeszcze gorzej się do psychonautyki nadają od alkoholu jako przedstawiciela depresantów. marihuana w swoim działaniu każdą z wymienionych grup w czymś przypomina, pomijając jednak depresanty i stymulanty określiłbym ją lekkim dysocjantem naśladującym serotoninergiczne psychodeliki jednak osiągając pozornie podobne efekty zupełnie innymi mechanizmami.

Po tym tripie mam dziś jeszcze bardziej ochotę sobie zapalić żeby wrócić do tego przyjemnego odmiennego stanu świadomości i jednocześnie mam jeszcze większą ochotę by utrzymać niską tolerancję umożliwiającą mi osiąganie bardziej psychodeliczno-dysocjacyjnych stanów niż depresyjno-stymulacyjnych. Możliwe, że na najbliższej imprezie po nią sięgnę, jednak tego wieczoru powstrzymam się od powtórki. Poza tym pewnie w tym roku jeszcze spróbuję sobie miksu THC z LSD.
  • 37 / 1 / 0
Dobra panowie może akurat ten wątek mi pomoże nie ukrywam mam problem z przestaniemy jarania palę już prawie 2r z większymi i mniejszymi przerwami najdłuższa 4 miesiące za to ostatnio od pół roku co dziennie. Jak się tego pozbyć dieta jest chodzę na siłownię ale moja głowa potrafi wytrzymać do piątku a w piątek lipa potrzebuje resetu potrzebuje tego odurzenia w głowie gdy by nie te weekendy mógł bym nie palić to nie jest jakby chęć zapalania a chęć tego stanu bo nawet ostatnio Maria zaczynałem lżejszej używać i fuj to nie moja bajka musi być ten stan. Zawsze podziwiałem moich znajomych którzy jadą se do pracy gdzieś na pół roku wrócą i potrafią raz zapalić i koniec albo jak niektórzy raz na urodziny starczy a ja jak po przerwie 4 misisecy chce raz to się kończy ciągiem. Pozdrawiam
  • 4 / / 0
@Ralfid Dlatego się kończy ciągiem bo tak działają uzaleznienia,mozesz wrócić nawet po rocznej przerwie potem mówisz sobie jeszcze raz drugi i jest ciąg nawet nie wiesz kiedy.mj az taka mocna w tej kwestii nie jest jak twarde i da rade palić z umiarem ale trzeba chcieć
ODPOWIEDZ
Posty: 801 • Strona 7 z 81
Newsy
[img]
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki

26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

[img]
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia

Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.

[img]
TSUE wydał wyrok ws. Węgier. Chodzi o konopie indyjskie

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał we wtorek, że Węgry złamały prawo wspólnoty. TSUE wydał wyrok w kwestii głosowania Budapesztu przeciwko wspólnemu stanowisku Rady UE dotyczącym konopi indyjskich.