The body or a conscious mind'
Także wiecie, ani po alko ani po jaraniu nie powinno się jeździć. Stan świadomości zmieniony jest o 180°, trzeba to mieć na uwadze. Ja to kompletnie potępiam.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Również potępiam jazdę pod wpływem, ale jest jak jest. Czasem się człowiek zakurwi, a potem gdzieś trzeba jechać
@deadmau5 Ty nie miałeś innego nicku wcześniej?
The body or a conscious mind'
Ja to juz trochę podrosłem, mam mniej czasu na wynalazki ale zauważyłem szczególnie u młodszych wzmożone zainteresowanie różnymi cartridzami do vapo oraz ekstraktami. Sam jestem zdziwiony mocą drzemiąca w BHO ale im głębiej zgłębiam temat tym bardziej sie niepokoje, że to nie do końca jest takie zdrowe i nieobojętne dla naszego zdrowia. Śmiem nawet twierdzić, że obecne regulacje odnośnie legalności marihuany doprowadzą do wysypu jakiś półsyntetycznych gówien jak juz ma to miejsce na zachodzie.
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Aktualnie rośnie mi roślinka odmiany choco bud,ma około 60cm
Chciałbym zgłebić temat zbiorów oraz suszenia także wdzieczny byłbym za link do jakiegoś ogólnego poradnika uprawy.dzięki:)
Odbiór muzyki był coraz lepszy, a ja byłem zajęty dopalaniem tego co zostało w lufie. Twix smakował dużo intensywniej. Następnie położyłem się w łóżku ze słuchawkami na uszach i zaczął się właściwy peak do którego stopniowo się przybliżałem najpierw paląc pomału, a potem stopniowo zwiększając dawkę.
Myślałem, że po prostu umilę sobie wieczór i nie będę mieć nic do napisania na ten temat, tak jak ostatnio gdy jadąc z kolegą samochodem poczęstował mnie jednym buchem. Nawet o tym tu nie wspominałem, bo działanie było ledwie wyczuwalne, nie było tego co czyni tripa tripem. Tutaj udało mi się to osiągnąć, trochę niezamierzenie, ale nie przeszkadzało mi to, a nawet ucieszyło. Zobaczyłem, że dzięki sporadycznemu sięganiu po tę używkę wciąż działa na mnie w psychodeliczny sposób, a na dodatek mogłem fajnie obserwować jak istotnie różnią się bardzo podobne efekty marihuany i serotoninergicznych psychodelików. Być może nawet bym określił ją jako psychodelik któremu bliżej do grupy dysocjantów.
Taką istotną różnicą jest to jak czas się zmienia. Ostatnio na DXM miałem wrażenie jakbym wyszedł na chwilę poza linię czasu. Na psychodelikach Witkacy to świetnie w swoim tripraporcie z meskaliny ujął i od niego to określenie zapożyczyłem czas puchnie. Nie zwalnia, leci cały czas w takim samym tempie tylko jest go po prostu więcej. Zioło bardziej ten czas spowalnia. Muzyka zdaje się lecieć trochę wolniej, świat dookoła jest taki spokojny, a czas leniwie się snuje. Też ma w sobie coś z tego puchnięcia czy wypadania poza czas, ale jednak to jest inny, trzeci rodzaj wpływu na jego upływ.
Synestezja zdaje się taka uproszczona, przez co łatwiejsza do opisania, smak otrzymał kolor i przestrzeń, muzyka kolor i wzmocniony dotyk. Przy innych psychodelikach mam wrażenie bywa to bardziej skomplikowane do opisania.
Smugi za dłońmi wzmocnione, a przestrzeń zmieniona w dysocjacyjny sposób. THC stawiałem jako coś pomiędzy serotoninergicznymi i dysocjacyjnymi psychodelikami, ale jednak dodaje również coś od siebie. Czasem ludzie poruszają temat tego, że zarówno ma w sobie coś ze stymulantów jak i depresantów i faktycznie to też prawda, jednak mnie te grupy nie interesują aż tak jak wcześniej wspomniane odmienne stany świadomości. Przykładowo pobudzenie też jest pewną zmianą świadomości, ale bardzo powszechną i myślę, że praktycznie każdemu znaną. Dlatego pomijając kofeinę którą często używam to stymulanty jeszcze gorzej się do psychonautyki nadają od alkoholu jako przedstawiciela depresantów. marihuana w swoim działaniu każdą z wymienionych grup w czymś przypomina, pomijając jednak depresanty i stymulanty określiłbym ją lekkim dysocjantem naśladującym serotoninergiczne psychodeliki jednak osiągając pozornie podobne efekty zupełnie innymi mechanizmami.
Po tym tripie mam dziś jeszcze bardziej ochotę sobie zapalić żeby wrócić do tego przyjemnego odmiennego stanu świadomości i jednocześnie mam jeszcze większą ochotę by utrzymać niską tolerancję umożliwiającą mi osiąganie bardziej psychodeliczno-dysocjacyjnych stanów niż depresyjno-stymulacyjnych. Możliwe, że na najbliższej imprezie po nią sięgnę, jednak tego wieczoru powstrzymam się od powtórki. Poza tym pewnie w tym roku jeszcze spróbuję sobie miksu THC z LSD.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
CBZC rozbija packzomatową dystrybucję
Współpraca policjantów z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i wydziału kryminalnego z Chełmna doprowadziła do zatrzymania 44-latka, który z wykorzystaniem paczkomatów, wysyłał do odbiorców paczki z narkotykami. Przy zatrzymanym funkcjonariusze zabezpieczyli znaczną ilość narkotyków i gotówkę. Mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu.

