Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
Posty: 1 • Strona 1 z 1
  • 105 / 25 / 0
Przygotowanie i nastrój są ważną częścią przygotowania się do dobrego tripa.

Jak najlepiej to zrobić? Na każdego działa coś innego, także ja podzielę się tym, co u mnie się sprawdza. Uważam, że fajnie podzielić się doświadczeniem.

1) Zaczynam od porządnego sprzątania. Całe mieszkanie na błysk. Czyste otoczenie oznacza dla mnie czysty umysł.

2) Nie za duży posiłek popity ziołami na trawienie. Coś smacznego, coś ulubionego. Bo to wprawia mnie w dobry nastrój.

3) Lubię sobie pochillować później przy ulubionym filmie albo muzyce. Niech się jedzonko dobrze przyjmie.

4) Ok godzinki później lekki trening. Jakaś joga, pilates, stretching. Taka mini sesyjka na 15-20min.

5) Biorę porcję grzybów, zjadam do tego pasek gorzkiej czekolady i pomijam szklanką soku NFC. Jakieś tropikalne, wieloowocowe smaki. Lub jedna z mieszanek ziołowych na redukcję stresu.

6) Zapuszczam sobie ambient medytacyjny. Coś w takim stylu: [youtube]https://www.youtube.com/watch?v=SwUpMhp-DEc[/youtube]. Lubię klimat kosmicznej pustki. Daje mi ukojenie.

7) Robię ćwiczenia oddechowe i medytuję na zmianę, np 5 minut oddychania rezonansowego (albo jakieś inne techniki), a potem 5 minut cichej medytacji. I czekam aż nadejdzie trip.


Chcę tu rozwinąć też odrobinę punkt 6. Czytałam fajne badania nad muzykoterapią. Tego typu muzyka, w szczególności w odpowiednich tonacjach (np 732 Hz) daje naprawdę solidne efekty. Jest też coś takiego jak częstotliwość Solfeggio. Ogólnie naprawdę dużo jest badań i artykułów na ten temat i faktycznie odpowiednia muzyka ma właściwości wyciszające psychikę, dające większe poczucie relaksu, spokoju ducha. Także taka muzyka fajnie mnie prowadzi.

Jeśli macie swoje sposoby - podzielcie się nimi. U mnie taki protokół działa najlepiej. Mam wtedy dobry wgląd w samą siebie, a źródło aktualnych problemów staje się bardzo klarowne. Tak jak i emocje, które normalnie spycham gdzieś na dalszy plan. Przestają one być męczącą i niezrozumiałą mieszanką. Stają się klarowne, tak jakby ktoś rozwinął i poukładał kabel od ładowarki. Nawet jeśli doświadczenie można zaliczyć do 'bad tripa' to nie uważam je za złe. Po prostu odblokowują mi się emocje, które zazwyczaj odpycham, neguje. Te emocje nie zawsze są fajne - często to frustracja, ból istnienia, złość, gniew. Ale po tripie czuje się mocno oczyszczona. Jakby mi ktoś uszczelkę z mózgu zdjął. Potrafię odpuszczać - przede wszystkim sobie. A z tym mam największy problem. Z pozwoleniem sobie na odpuszczenie, na słabość, niemoc. Jestem w stanie zaakceptować siebie i to, gdzie w tym życiu jestem.

Takiego wewnętrznego spojrzenia na siebie, swoje życie i problemy nie mam jak próbuje tripować inaczej. A jak to jest u was?
Posty: 1 • Strona 1 z 1
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki

26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

[img]
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą

Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.

[img]
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł

Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.