Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
Jak najlepiej to zrobić? Na każdego działa coś innego, także ja podzielę się tym, co u mnie się sprawdza. Uważam, że fajnie podzielić się doświadczeniem.
1) Zaczynam od porządnego sprzątania. Całe mieszkanie na błysk. Czyste otoczenie oznacza dla mnie czysty umysł.
2) Nie za duży posiłek popity ziołami na trawienie. Coś smacznego, coś ulubionego. Bo to wprawia mnie w dobry nastrój.
3) Lubię sobie pochillować później przy ulubionym filmie albo muzyce. Niech się jedzonko dobrze przyjmie.
4) Ok godzinki później lekki trening. Jakaś joga, pilates, stretching. Taka mini sesyjka na 15-20min.
5) Biorę porcję grzybów, zjadam do tego pasek gorzkiej czekolady i pomijam szklanką soku NFC. Jakieś tropikalne, wieloowocowe smaki. Lub jedna z mieszanek ziołowych na redukcję stresu.
6) Zapuszczam sobie ambient medytacyjny. Coś w takim stylu: [youtube]https://www.youtube.com/watch?v=SwUpMhp-DEc[/youtube]. Lubię klimat kosmicznej pustki. Daje mi ukojenie.
7) Robię ćwiczenia oddechowe i medytuję na zmianę, np 5 minut oddychania rezonansowego (albo jakieś inne techniki), a potem 5 minut cichej medytacji. I czekam aż nadejdzie trip.
Chcę tu rozwinąć też odrobinę punkt 6. Czytałam fajne badania nad muzykoterapią. Tego typu muzyka, w szczególności w odpowiednich tonacjach (np 732 Hz) daje naprawdę solidne efekty. Jest też coś takiego jak częstotliwość Solfeggio. Ogólnie naprawdę dużo jest badań i artykułów na ten temat i faktycznie odpowiednia muzyka ma właściwości wyciszające psychikę, dające większe poczucie relaksu, spokoju ducha. Także taka muzyka fajnie mnie prowadzi.
Jeśli macie swoje sposoby - podzielcie się nimi. U mnie taki protokół działa najlepiej. Mam wtedy dobry wgląd w samą siebie, a źródło aktualnych problemów staje się bardzo klarowne. Tak jak i emocje, które normalnie spycham gdzieś na dalszy plan. Przestają one być męczącą i niezrozumiałą mieszanką. Stają się klarowne, tak jakby ktoś rozwinął i poukładał kabel od ładowarki. Nawet jeśli doświadczenie można zaliczyć do 'bad tripa' to nie uważam je za złe. Po prostu odblokowują mi się emocje, które zazwyczaj odpycham, neguje. Te emocje nie zawsze są fajne - często to frustracja, ból istnienia, złość, gniew. Ale po tripie czuje się mocno oczyszczona. Jakby mi ktoś uszczelkę z mózgu zdjął. Potrafię odpuszczać - przede wszystkim sobie. A z tym mam największy problem. Z pozwoleniem sobie na odpuszczenie, na słabość, niemoc. Jestem w stanie zaakceptować siebie i to, gdzie w tym życiu jestem.
Takiego wewnętrznego spojrzenia na siebie, swoje życie i problemy nie mam jak próbuje tripować inaczej. A jak to jest u was?
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?
Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.