L-Tyrozyna

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 89 Strona 6 z 9
Rejestracja: 2016
  • 40 / 3 / 0


Stan psychiki ewoluował przez chyba wszystkie możliwe pozytywne stany.
Błyskotliwość, rozjaśnienie umysłu, rozwiązanie starych problemów - ich lepsza analiza itd...
Fajny stan.

Poszedłem spać w bardzo dobrym nastroju coś około 7:30 rano.
Obudziłem się około 10:00. Niewyspany i w ch...m nastroju. Od przeżarcia. Była oczywiście gastrofaza w nocy o czym zapomniałem wspomnieć...

Około 11:00 zażyłem trugiego tabsa Tyrozyny. Na razie na tyle mi sie poprawiło, że pomyślałem o czymś kreatywnym czyli napisaniu tego posta :)
Godzina 12:00. Pisze tego posta.

Czyli na razie chyba działa. Przynajmniej tak mi się wydaje.

Później dam dalszą relację.
Rejestracja: 2016
  • 40 / 3 / 0


Cały dzień mam sporo energii. Wyczuwalna jak po redbullu. Ale innego "smaku". Taki power sam w sobie. Nieszkodliwy. Czuję się silny.

Około 15:00 łyknałem 1 tabsa. Tak, bo mi przyszło do głowy, że może sprawdzić zwiększanie łagodne dawki.

Cały dzień czytałem hyperreala groove czyli opowieści o tripach. Zajął mnie temat LSD. Popalałem przy tym mj. Średnio pół skręta (mj + tyton) na godzinę. Cały czas czułem, że faza od mj jest inna niż zwykle. O wiele większe spojrzenie w siebie, o wiele większa analiza, całkiem sensowne rozminy i super dobry nastrój.
Około 19:00 poczułem, że rozkminiam sprawy dla mnie przykre. Coraz bardziej i szybko spadał mi nastrój. Gorąca kąpiel...

20:15 2 tabsy + wit C 1000 mg
Cały czas czuję lekkie napięcie mięśni. Głównie te przy barkach i szyi. Nie wiem jak one się nazywają :)
Czuję też coś w rodzaju szalika. Jakbym miał na szyi szalik. To skutek napięcia tych mięśni. Uczucie chujowe.

Dlaczego konsumenci konopi w stanach z legalną marihuaną wciąż wybierają czarny rynek?

Marihuana jest teraz w Kalifornii legalna... czemu więc mieszkańcy tego stanu wciąż masowo korzystają z usług tradycyjnych dilerów?

Sto tysięcy hektarów konopi na Syberii

Rosjanie mają ambitne plany odzyskania statusu największego światowego producenta konopi. Właśnie ogłosili "konopną pięciolatkę", na którą chcą przeznaczyć 2 miliardy dolarów.
Rejestracja: 2016
  • 40 / 3 / 0


Zrobiłem się senny około 22:30. Poszedłem spać.
o 1:00 obudziłem się, całkiem rześki. Wstałem. Trochę mało snu. Tylko 2,5h...

Godzina 1:00 Zaaplikowałem 4 tabsy x 600mg. Dlaczego 4? Żeby wydać werdykt :)
W nocy - niewiele się poprawiło/pogorszyło. Nic w zasadzie nie odczułem. Stan ogólnie dobry.

5:30. Poszedłem się zdrzemnąć.

Wstałem około 7:15. Lekko zaspany ale pełen energii.
Godzina 7:30 Zaaplikowałem 4 tabsy x 600mg, B6 100mg, C 1000mg.
Zapaliłem pół skręta (mj + tytoń).

Zwyczajowo budzę się dość długo. Siedzę, gapię się w monitor itd. Teraz sen o wiele szybciej zszedł z oczu. Mózg nie jest taki przymulony. Na pewno jest wzmocniona percepcja.

Siedziałem cały dzień i czytałem Trip-raporty. Miałem niezły ubaw. Jakichś specjalnych euforii - nie przeżyłem. Ale za to pogłębiły się ciężkie rozkminy. Zacząłem coraz bardziej wgłębiać się w istotę przeżyć po LSD... takie tam.

Żadnych specjalnych efektów. Po prostu dobre samopoczucie. Bardziej działa chyba na autosugestię.
Rejestracja: 2010
  • 18 / / 0


Możecie, mi wyjaśnić w jaki sposób Ltyrozyna może zadziałać na kogoś, kto ma przecpany mózg?
Przecież to zwyczajnie niemożliwe. Naparzacie leki opioidowe, Maryske, różne jeszcze dziesiątki
różnych prochów, pewnie dość często alko(bo kto nie pije?). Sam nie jestem fanem fanatyków z AA itp
i nie będę was pouczal, ale takie są fakty. Ltyrozyna jest suplementem diety, anie kokaina, czy feta.
Żeby pozwolić jej działać, trzeba się podleczyc jakiś czas, a nie cpac i dalej ryc se beret. Zatem
sertralina+bupropion rano a przy posiłkach dodawać Ltyrozyne. Sama Ltyrozyna nic nie zdziała bez
sertraliny, bupropionu, czy metylofenidatu, ale to dla odwazniejszych.
Rejestracja: 2014
  • 2579 / 283 / 0


Jak człowiek ma ubytki dopy to normalnie będzie transport z tyrozyny.
Rejestracja: 2015
  • 314 / 8 / 0


@AlejandroSosa
Nie zgodzę się z tobą :P
Pale na codzien bakalie (piwko tez jedno chociazby musi byc) i widzę dużą różnice jak jem l tyrozyne z rana i jak jej nie jem.

Po pierwsze zmuła typowy jointowy kac jest prawie nieodczuwalny, jakbym po prostu czul sie normalnie, na detoxie bez bakania, zywiej, wiecej motywacji itd

Ale nie działa to cały dzien, mniej wiecej do 12/13/14, potem już jakby po staremu.

Fakt na pewno na trzeźwo bez używek np po pół rocznej przerwie (niedoczekanie moje hehe %-D ) efekty były by bardziej zadowalające i widoczne.
Może jakbym kilka innych supli typowo stymulujących do działania dołożył, to było by idealnie.
Rejestracja: 2016
  • 120 / 2 / 0


Ja działanie L-Tyrozyny czułam trochę jak placebo.
Jednak jak zwiększyłam dawki do 1200 rano, to efekt "placebo" mijał koło 15 i czułam jakiś zjazd. Lekki, ale jednak.
No i jakoś tak łatwiej mi było wykonywać codzienne czynności jak rano zarzuciłam l-tyrozynę.
Rejestracja: 2015
  • 314 / 8 / 0


1200 to mało, rekomendowana dawka to półtora grama, a wiadomo jak to jest z rekomendowaną dawką, ja biore po 2,5/3g bo taka miarke mi dorzucili z ostrovita (kupiłem L-tyrozyne w sklepie z odzywkami)
Rejestracja: 2011
  • 1738 / 63 / 18


Ja bardzo polecam NALT(N-Acetylo-L-Tyrozyna). Rano, zaraz po przebudzeniu zjadałem 1 kapsułkę z około 400mg i po kilku minutach byłem już chętny do działania, mimo że akurat wtedy byłem w miejscu gdzie wiele do roboty nie miałem, to nie było leżenia i mulenia(typu "nic mi się nie chce, pooglądam telewizor") tylko starałem się coś działać, kombinować, byłem chętny do rozmowy, do wyjścia, do pracy, wysiłku, ogólnie do działania. Podwyższony humor, lepsze libido, NALT nieco zmniejszał też łaknienie. Według mnie jest to bardzo dobra rzecz, wspaniały motywator do działania. Na tyle mi się to działanie spodobało, że wręcz niewyobrażam sobie życia bez tego, choć co prawda póki co sumplementuje się krótki okres czasu.
Rejestracja: 2012
  • 73 / 7 / 0


Będę musiał spróbować z tą tyrozyną :D Na razie po 2 miesiącach czuję się lepiej dzięki poprawieniu swojego cyklu metylacyjnego. Suplementowałem codziennie z rana na pusty żołądek 800mcg kwasu foliowego, 1000mcg witaminy B12 i 25mg B6. Niedobór tych witamin to główny czynnik ograniczający syntezę neuroprzekaźników. Inne witaminy B też łykałem, nie zaszkodzi. Do tego metionina jedzona w różnych dawkach, z łyżeczki na oko. Myślę, że niedobór witamin w miarę już uzupełniłem i dorzucenie do tego tyrozyny czy 5-htp będzie miało prawo odnieść pożądany skutek (coz tego, że wcześniej jadłem 5-htp, skoro brakowało grup metylowych do jej przemiany w serotoninę oraz witamin niezbędnych do przeprowadzenia reakcji). Jak kupię i przetestuję to napiszę jak efekty, ale nawet bez prekursorów dopaminy i serotoniny czuję, że znacznie szybciej mi się regenerują gdy uszczuplę zapasy :-D
Cykl metylacyjny.gif
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Posty: 89 Strona 6 z 9
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 62 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości