Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
  • 8 / 1 / 0
Zastanawiam się nad pójściem do psychiatry bo mam dużo problemów i strasznie się tym wszystkim przejmuję.
Nie mam motywacji i siły do działania, ciągle mam jakieś lęki związane z moimi problemami.
Niedawno dowiedziałem się że znajomy bierze takie leki i dostał mega dużo sił i motywacji i niczym już się nie przejmuje. Mi właśnie potrzeba czegoś takiego. Dajcie znać jak na Was działają takie leki i czy Wam coś pomogły? Czy od razu po rozpoczęciu leczenia dostaliście "powera"? A może znacie jakieś inne leki nie koniecznie od psychiatry które mogły by pomóc na takie problemy?

Jest sporo wątków o lekach psychiatrycznych, ale akceptuję temat, ponieważ takie zbiorcze recenzje mogą się przydać na forum, zwłaszcza nowicjuszom w dziedzinie. taurinnn
Uwaga! Użytkownik anthemx1990 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 68 / 11 / 0
To może zacznę ja.
Moje zaburzenia polegają na stanach lękowych. Lęk uogolniony czy jakos tak. Zaczęło mi to przeszkadzac w zyciu codziennym. Zostało to spowodowane sytuacją w zyciu i wieloma problemami. Poszedłem z tym do psychiatry i dostałem na dzień dobry duloksetynę. Pobrałem ja może z tydzien albo dwa i zaczela mnie wkurwiać, bo nie czułem, ze musze napieprzac psychotropy codziennie. Nie bylem w takim stanie, zeby codziennie brac lekarstwa, a p. Doktor zapowiedziala, ze po dwoch miesiacach pewnie wskoczymy na wyższą dawkę. Poszedłem jeszcze raz i poprosilem o cos co zadziala od razu i bede mogl przerwac kiedy chcę. Dostalem pregabaline. I przynajmniej na mnie dzialala aktywizujaco (bo juz nie biore... czasami biorę ;), mialem zwiekszony apetyt i znosila lęk uogolniony.
Jak na razie biorę benzo (diazepam), ktory dostalem od rodzinnego i jest okej :)
Ale jak na dluzsza mete raczej lepiej ogarnac cos przy czym nie bedzie koszmaru przy odstawieniu.
To tyle z moich doświadczeń.
  • 296 / 35 / 0
Siemka jestem tutaj nowy nie chce mi się opisywać za bardzo mojego przypadku bo zaraz idę spać, ale napierdalalem mefedron w ciągach przez 3lata i mam grubo zrezany baniak. Do tego zawsze byłem lękliwym chłopcem zatem to podbicie prochami siegnelo zenitu. Do zeszłego roku radzilem sobie samą ASHWAGANDHA. Poszedlem do psychiatry i dostałem citalopram. w wersji chyba najtanszej-oropram. zaczął szybko działać i pomaga, już 3ci miesiąc na nim jadę. modyfikuje sobie dawke, bo im większa tym większe splycenie emocjonalne co nie do końca mi się też podoba. Ponoć to lekki i delikatny antydepresant, może Ty też powinieneś od niego zacząć?biorę wbrew zalozeniom na noc, bo jak walne rano to jestem wyprany z emocji w ciągu dnia , A tak tylko poranek jest ciężki. pozfdawiam
  • 880 / 365 / 6
fluoksetyna - gówno, nawet nie pomaga specjalnie.

Trazodon - na spanie na początku było ok w dawce 2x większej.

Kwetiapina - na spanie 25 mg elegancko, 200 mg po stimach uśpi każdego.

Pregabalina - nie zrecenzuję bo żarłam od miesiąca 3x takie dawki (lecząc się na F41.1., licząc z polecenia mojej rodzinnej) jak mi zalecił.
Everything's better with acryl. It's like bacon, but acryl.
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.