Siema,
Szukałem mnóstwo informacji na temat zażywania przeróżnych substancji przed operacja ale nigdzie nikt nie próbował się na ten temat wypowiedzieć. Jakiś czas temu miałem operacje plastyczna nosa pod narkoza. Bałem się gdyż nie wiedziałem do końca czy robić detoks czy mieć w to wyjebane. Szukałem na kilku zagranicznych stronach informacji na ten temat lecz jedynie co znalazłem to ze nie powinno się jarac trawki 3 dni przed operacja. Może być w tym wiele prawdy gdyż samo palenie papierosów powoduje zwiększenie skali ryzyka problemów z wybudzeniem (z I na II zakładając ze nie chorujemy na pojebane rzeczy). Przed operacja paliłem regularnie zielsko (raczej nazwałbym to chemolem) ponad rok, w przeciągu tygodnia przed operacja zarzuciłem 2 audi, 1 Trumpa i 1 Plata o plomo + duża dawkę grzybków i codziennie alko. Nie było żadnych problemów, zasnąłem szybciutko, lekarze nic mi nie powiedzieli. Uważam ze „normalni” ludzie biorący sobie coś dla frajdy nie powinni się kompletnie stresować. Problemy z znieczuleniem ogólnym mogą mieć ludzie którzy ćpają to samo albo pochodne substancji które używane są do tego żebyś ładnie zasnął czyli opiady i bezno.
Nie martwcie się ludzie
Peace
Nierozsądne jest dawanie takich rad, rozumiem dać na forum tezę, że branie nie ma wpływu na narkozę - jednak radzenie ćpania przed operacją jest moim zdaniem poniżej poziomu. Dobrze, że się wybudziłeś, jednak każdy jest inny i powinieneś mieć to na uwadze. pozdro
Na operację też czekałam kilka lat i nagle dowiedziałam się że zwolnilo się miejsce w kolejce.
Akurat wtedy przez kilka dni cpalam kodeine i jakieś maczanki, powiedziałam o tym na wywiadzie z anestezjologiem. Wstydzilam sie i bałam się że będzie mnie pouczać, ale nic takiego nie miało miejsca :)
14 marca 2019taurinnn pisze: @bISAnchew Najważniejsze to nic nie ukrywać i NIC nie zatajać. Mówić szczerze jak na spowiedzi o dawkach, częstotliwości i długości ciągu/ wjebania. Bez przesadzania ani w jedną, ani w drugą stronę. Często i tak jest pytanie o używki w ankiecie anestezjologicznej. Tak czy siak, moim zdaniem warto jeszcze osobiście powiedzieć anestezjologowi.
Jak miałam operację będąc świeżo po detoxie (ciągi kilkumiesięczne do ok. 200 mg majki i.v./ jednoraz), to wyglądało to po kolei tak:
1) Ankieta anestezjologiczna od razu po przyjęciu na oddział. Wszystko wypełniłam szczerze.
2) Podpisywanie zgody. Zaznaczyłam ,,mam wątpliwości” i poprosiłam pielęgniarkę o krótką osobistą rozmowę z anestezjologiem.
3) Zawożą mnie na anestezjologię, przebieram się do operacji, podłączają wenflon i dają łóżko.
4) Pobieżne badania przed operacją.
5) Przychodzi anestezjolog z pielęgniarką anestezjologiczną, mają moją kartę. Wprost mówię o uzależnieniu od morfiny, o dawkach i o tym, że jestem po detoxie. Spogląda na moje wyniki i coś wpisuje w papierach.
6) Dostaję ASA III i podpisuję zgodę na znieczulenie, ale proszę o dokładne informowanie mnie o wszystkich procedurach.
7) Dostaję płyny i przeciwwymiotnie ondansetron i.v.
8) Zabierają mnie na blok. Na sali trochę mnie uspokoili, wszystko wyjaśnili (byłam strasznie spanikowana; srałam się w chuj mimo, że to była już piąta operacja w moim życiu). Trafiłam na dobrego lekarza, wyrozumiały.
9) Anestezjolog jeszcze raz pyta o dawki, drogę podania, staż, długość ciągu i abstynencji. Mówię, że do 200 mg, i.v. lub większe dawki sublingual, uzaleznienie od 2 lat, ostatni ciąg 4 miesiące, abstynencja 2 tygodnie, skręt tydzień wcześniej.
10) Anestezjolog informuje mnie o sposobie znieczulania uzależnionych, mówi, że dostanę zwiększoną dawkę fentanylu podczas operacji i będą obserwować moją reakcję. (Dawki fenta były powtarzane, aż do uzyskania efektu - ostatecznie dostałam dwu-/trzykrotność w stosunku do masy ciała.)
11) Informują mnie na prośbę o użytych podczas anestezji środkach (propofol, desfluran, fentanyl i rokuronium zwiotczająco - wyprowadzanie możliwe sugammadeksem). Dostaję uczciwie info, że po operacji opio dostać nie mogę, z wyjątkiem rutynowej dawki.
12) Lecą 2 dawki fenta, następnie propofol + fent again i desfluran wziewnie.
13) Budzę się obolała jeszcze podczas ekstubacji, nie skupiałam się na ubokach, cieszyłam się, że żyję. Tylko mdłości i skurcz krtani od desfluranu (astmatyk here, a to cholerstwo plus rurka cholernie drażni tchawicę).
Tyle.
Żadna frajda, ale do przeżycia.
Trzymam kciuki!![]()
![]()
27 września 2019taurinnn pisze: @Baklazaniszcze, możesz mieć operację, tylko anestezjologowi powiedz koniecznie, nie zatajając nic w kwestii substancji i dawek. O wcześniejszym uzależnieniem od benzo też warto powiedzieć. Warto umówić się na wcześniejszą wizytę u anestezjologa i omówić plan działania, jeśli będzie potrzebne zerowanie. Ja miałam dość poważną operację, będąc na ostatnich cięciach morfiny. Podawali mi propofol, desfluran i właśnie fentanyl (bez morfiny). Uderzali dwiema dawkami fenta, bo jedna duża nie działała. I tak Cię intubują, więc oddycha za Ciebie maszyna - nie ma wtedy znaczenia depresja oddechowa. Jeśli wszystko dokładnie powiesz, to leki zadziałają. Powodzenia!
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
