Używacie jakiś środków psychoaktywnych? Czy może jesteście czyści?
U mnie zamiast OCD prawdopodobnie zostanie stwierdzona:)
:huh: Pozdro!
note - poprawiona pisownia tytułu /Hash_Oil
Żadne substancje mi nie pomagają bo świadomie sobie narzucam te sztywne reguły, jedynie psychodeliki które mnie wypierdalaja i zmieniaja percepcję. Jestem już zmęczony.
04 listopada 2018DrYale pisze: Chciałbym odświeżyć temat. Mam tak przejebane ostatnio bo muszę mieć wszystko perfekcyjnie a otoczenie nie mogę kontrolować i niewiem jak sobie poradzić. Może ktoś ma również tą osobowość i powie jak sobie radzi?
Żadne substancje mi nie pomagają bo świadomie sobie narzucam te sztywne reguły, jedynie psychodeliki które mnie wypierdalaja i zmieniaja percepcję. Jestem już zmęczony.
Ja tez tak mam. Zawsze miałem OCD, ale moja osobowość na pewno pasuje do kryteriów, raz nawet ktoś mi zasugerował taką diagnozę, że właśnie zaburzenia osobowości, ale ja zawsze wiedziałem swoje, heh. Rujnowało mi to wszystkie związki i życie społeczne, a chory perfekcjonizm - zamiast pomagać w pracy tylko przeszkadza, bo bardzo się stresuje przy popełnianiu błędów i świadomie rezygnuje np. z lepszego stanowiska, żeby nie narażać się na większą odpowiedzialność za wykonaną pracę, bo to powoduje u mnie lęk (jest to połączone z fobią społeczną).
Ogólnie pojebane, wiem jak się czujesz i szczerze mówiąc nie mam pomysłu jak można zorganizować sobie życie mając takie zaburzenia.
Psychodeliki kiedyś brałem, od nich zaczynałem swoją "przygodę" z narkotykami, wtedy uważałem je za "medycynę alternatywną" i takie pierdolenie pogubionego dziewiętnastolatka. Teraz uważam, że sobie tylko nimi bardziej zaszkodziłem i na dłuższą metę moja nerwica się pogłębiła, a osobowość wypaczyła jeszcze bardziej. Plus doszło uzależnienie krzyżowe od opio i benzo, bo tylko to mi pomagało względnie normalnie funkcjonować. Teraz już nie robię ciągów, od benzo trzymam się z daleka, raz na miesiąc kodeina lub morfina (niestety, ale dla tej chwili przyjemności nie potrafię sobie odmówić i czasem po prostu muszę przyjebać). Na co dzień pregabalina i trazodon (na noc) - to od psychiatry.
Skupianie się na szczegółach - chyba to mnie teraz najbardziej męczy. Próbuję pracować nad tym na psychoterapii, ale kiepsko mi idzie. Po trzech sesjach terapeutka od CBT powiedziała, że się nie nadaję (sic!) i przeniosła mnie do kogoś innego. Wkurwiłem się, ale zamiast obrażać się i olewać te sesje może jednak postaram się zaufać im i kontynuować terapię.
Jak to u Ciebie z leczeniem, chodzisz gdzieś na terapię?
Próbowałem moklobemidu, sertraliny, ale niezbyt to pomaga.
Co prawda moklo był lepszy bo była energia. Teraz jestem w dołku, jestem młody i niewiem co robić....
Nadal czuje jakiś opór do ludzi ciężko się zrelaksować i wszystko działa na nerwy.
W dodatku jak ktoś zrobi coś nie tak jak chce to wpadam w złość agresje i niechęć do tej osoby. Dodatkowo blokada lękowa bo mam tez nerwice:)
Idę do magika wkrótce wezmę jakieś benzo (raz miałem xan i nie działał) kode rzuciłem, niewiem jaki dostanę główny lek lecz głównie stawiam na terapie.
@ethO
Do You Know a Perfectionist? Watch This.
https://www.youtube.com/watch?v=4ZCU_RxyCiY
Ogólnie polecam przejrzeć też inne filmy z tego kanału, cała masa przydatnej i merytorycznej wiedzy.
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.