Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.
ODPOWIEDZ
Posty: 7 • Strona 1 z 1
  • 14 / 1 / 0
Chciałbym się zapytać czy ktoś z was praktykował tzw wutang blunta.
Dla niewiedzących - polega na połknięciu wciąż żarzącej się końcówki splifa. %-D Osobiście zdarzyło mi się kilka razy, ale chciałbym się dowiedzieć czy ktoś miał jakąś nieprzyjemną sytuację z tym związana, poparzenie czy coś z tych rzeczy.
  • 567 / 53 / 0
Pamietam, raz przypalajac prawie tipa, delikatnie trzymajac peta w palcach zaciagnalem sie za mocno i reszta skreta poleciala do gardla -> do żołądka. Szczypalo w gardle o sie przypalilem i niewiedziec czemu brzuch bolal :wall:
Predzej martwy niz slaby
  • 37 / 8 / 0
Byłeś szympansem, na którym eksperymentowano w erze pogoni kosmicznej - powinieneś wiedzieć. Ale tak, zakrztusiłem się kiedyś końcówką blanta. Bolało mnie gardło. Na drugi dzień już nie.
  • 12717 / 2460 / 0
A dlatego nazywa się to Wutang blunt?
  • 437 / 266 / 0
I pytanie za 100 punktów: co by z takiej praktyki połykania żarzącej się końcówki miało wynikać?
Uwaga! Użytkownik Malinowy Chrusniak nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 8103 / 912 / 0
To nie ma sensu, jak już coś jeść to np: ciastka z marihuana.Nie wiem po co połykać blanta. :cojest:
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 1100 / 273 / 0
bardziej wygląda to jak jakiś "gitowski" rytuał, niżby miało mieć jakiś sens praktyczny
Uwaga! Użytkownik 3ldritch nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 7 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące

Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.