Na wstępie uprzedzę Was, że mój post ma trochę inny charakter od pozostałych, znajdujących się na tym forum. Ponieważ nie znalazłem nigdzie w internecie podobnej dyskusji postanowiłem podjąć ją tutaj. Tematyka zdaje się być trochę psychologiczno-filozoficzna.
Od niedawna pewna osoba w podeszłym już wieku cierpi na niezidentyfikowaną chorobę (podejrzewam alzheimera). Są momenty, w których da się z tą osobą porozmawiać normalnie, ale często wpada w coś co nazwałbym transem. Zaczyna widzieć różne rzeczy, osoby, próbuje łapać coś w powietrzu, wierci się niespokojnie po łóżku itp. Jednocześnie w tym samym czasie można nawiązać z nią kontakt i "porozmawiać" o tym co widzi. Rozmowy strasznie przypominają te które odbywa się z tripującą osobą.
Chciałbym usłyszeć Waszą opinię na temat podobnych chorób psychicznych u ludzi. Może ktoś z Was spotkał się z czymś takim. Zastanawiam się ile z naszych "tripów'" przeżywają osoby chore, czy może czują się jak na nieskończonej terapii psilocybiną lub kwasopodobnymi substancjami. Po doświadczeniach z psychodelikami wiemy mniej więcej jak funkcjonuje nasz mózg i jakie bodźce w jakim stopniu wpływają na nasze 'halucynacje'. Dążąc do zrozumienia osoby chorej można byłoby analogicznie pomagać jej jak osobie pod wpływem substancji chroniąc ją przed badtripem.
Trochę filozofowania, ale zapraszam do dyskusji
Pozdrawiam! :)
Taka moja teoria.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!
Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.