Nigdy nie miałem problemów z szybkimi orgazmami. Wręcz przeciwnie - często musiałem się wręcz namęczyć i napocić, by móc skończyć - niektórym partnerkom to w pewien sposób imponowało, inne bolało.
Problem w tym, że parę miesięcy temu sprawy zaczęły wyglądać z goła inaczej.
Nie jestem pewien gdzie leży przyczyna tego niuansu - czy jest to po prostu psychika, a może doszły do tego kwestie fizjologiczne.
Jeśli jadę szybkim tempem, mocno i bez przerw - wystarczy mi nawet 5 min.
Gdy chcę się nieco bardziej postarać i na chwilę przerywać stosunek, mieszczę się w przedziale 10-ciu, czasem 15-stu minutach.
Wkrótce zbliża się mój pierwszy w życiu trójkąt, a chcę pokazać się z jak najlepszej strony. Na dodatek, ze względów zdrowotnych, nie mogę się wspomagać żadną farmakologią, ani nawet ziołolecznictwem.
Co proponujecie? Macie jakieś pomysły?
Myślałem, czy nie spróbować kondoma Durex.
Prezerwatywy Durex Performa pokryte są od wewnątrz specjalnym lubrykantem – benzokainą – który pozwala na opóźnienie wytrysku i przedłużenie stosunku, co oznacza dłuższą przyjemność.
KondoMa, mój drogi. To tak, jakbyś poszedł z kolegami na wódę, a dostał wodę :-D - Berig
Scpaj sie gieblem, mi to zazwyczaj pomagalo "nie dojsc", moglbym tak cala noc ruchac.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
i jasne 5 min...teraz to kilka ruchow i masz wypust bez ketonow.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
