Pewna osoba oskarżyła mnie o handel marihuaną. W pokoju znaleziono około 0,8 gram suszu, wagę i kilka torebek strunowych.
Przyznałem się, że towar należy do mnie, do handlu się nie przyznaję.
Zabrano mi tel. w celu sprawdzenie sms (moje rozmowy NIE były nagrywane, nie robiono mi zdjęć itp.). Nie ma tam jednak nic, co wyraźnie wskazywałoby mają winę.
Wprawdzie wybrano kilka podejrzanych sms i pytano mnie o ludzi - odpowiadałem wtedy, że ich znam, acz nigdy ich nie częstowałem i nie sprzedawałem narkotyków.
Zwołano kilku świadków. Jeden przyznał się, że 4-krotnie palił ze mną marihuanę, którą częstowałem ja sam (nie sprzedałem, poczęstowałem). Natomiast ja powiedziałem, że o niczym nie wiem, a jedyny towar, który ostatnio (wspomniałem też o 3 innych paleniach, przedostatni w grudniu) posiadałem, to właśnie to 0,8 zakupione od nieznanego człeka.
Studiuje, mieszkam w akademiku. Wspomniałem, że często bywają u mnie różni ludzie, często mam imprezy w pokoju. Mój telefon lata od jednej osoby do drugiej, nie zawsze wiem, kto, gdzie i po co z niego pisze i dzwoni.
Obszukano również dom w którym jestem zameldowany, nic tam nie znaleziono.
Wcześniej nie byłem karany, nie miałem nigdy do czynienie z policją.
Co o tym myślicie?
Dzięki za pomoc.
Pozdrawiam.
Ale jeśli znajdą w tel. podejrzane sms lub znajdą więcej świadków? No i moje zaznania nie pokrywają z zeznaniami jednego ze świadków (że częstowałem i paliłem, a ja zaprzeczyłem). Hmmm...
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył
Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.