Pewna osoba oskarżyła mnie o handel marihuaną. W pokoju znaleziono około 0,8 gram suszu, wagę i kilka torebek strunowych.
Przyznałem się, że towar należy do mnie, do handlu się nie przyznaję.
Zabrano mi tel. w celu sprawdzenie sms (moje rozmowy NIE były nagrywane, nie robiono mi zdjęć itp.). Nie ma tam jednak nic, co wyraźnie wskazywałoby mają winę.
Wprawdzie wybrano kilka podejrzanych sms i pytano mnie o ludzi - odpowiadałem wtedy, że ich znam, acz nigdy ich nie częstowałem i nie sprzedawałem narkotyków.
Zwołano kilku świadków. Jeden przyznał się, że 4-krotnie palił ze mną marihuanę, którą częstowałem ja sam (nie sprzedałem, poczęstowałem). Natomiast ja powiedziałem, że o niczym nie wiem, a jedyny towar, który ostatnio (wspomniałem też o 3 innych paleniach, przedostatni w grudniu) posiadałem, to właśnie to 0,8 zakupione od nieznanego człeka.
Studiuje, mieszkam w akademiku. Wspomniałem, że często bywają u mnie różni ludzie, często mam imprezy w pokoju. Mój telefon lata od jednej osoby do drugiej, nie zawsze wiem, kto, gdzie i po co z niego pisze i dzwoni.
Obszukano również dom w którym jestem zameldowany, nic tam nie znaleziono.
Wcześniej nie byłem karany, nie miałem nigdy do czynienie z policją.
Co o tym myślicie?
Dzięki za pomoc.
Pozdrawiam.
Ale jeśli znajdą w tel. podejrzane sms lub znajdą więcej świadków? No i moje zaznania nie pokrywają z zeznaniami jednego ze świadków (że częstowałem i paliłem, a ja zaprzeczyłem). Hmmm...
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce
Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.