chusajn pisze:Nie ćpać.
sieka pisze:Co mi doradzicie? Jakieś jogurty,dużo mleka? 8-(
edit:
Aha, John Stuart Mill powyżej napisał, czy można stosować siemię lniane cały czas - wbrew temu co zaleca ulotka - można a nawet trzeba, jeśli się ma problemy, nie ma efektów ubocznych.
Zapomniałbym o prostym sposobie na nieprzyjemne uczucie w żołądku to weź kapsułkę, napełnij cynamonem (najlepiej z lukrecją bądź z ekstraktem z lukrecji) i połknij, możesz zamiast lukrecji do tej kapsułki walnąć imbir, to taki szybki rescue.
W Polsce 50% populacji nie jest w stanie trawić laktozy, przez co może ona powodować przykre objawy [rozwolnienie]. Naturalny brak tego enzymu może w przypadku spożywania mleka prowadzić do nietolerancji laktozy.
Nie dotyczy to produktów mlecznych, jak np. zsiadłe mleko, kefir, jogurt czy sery, w których na skutek procesów fermentacyjnych z udziałem bakterii mlekowych obecność laktozy jest znacznie ograniczona, gdyż ulega przetworzeniu na kwas mlekowy.
Lubię mleko ale w większych ilosciach raczej powoduje u mnie coś jak zgagę a potem srakę a nie pomaga :p, lepiej jogurt albo kefir wypić.
Poza tym mięta (i inne ziółka), lekkostrawna dieta, itp. Małe sensowne posiłki i częściej (nie nawpierdalać się na szybko), Mniej kawy (mi pomogło).
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
