Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 27 • Strona 1 z 3
  • 302 / 4 / 0
Pytanie kieruje do starszych roiczników właściwie. Czy coś na naszym rodzinnym rynku zmieniło się od wejścia do UE, Schengen, czy globalizacja ma jakiś wpływ na jakość i różnorodność dragów? Wiadomo, że dopiero po 89 zaczeło się coś w tych tematach konkretnego dziać, ale jak po tych innych wydarzeniach? Jak zaczynałem palić zioło, to było przed wejśceim do EU, spotykałem się z opiniami, że giet zielonego ma mieć 8 lufek materiału. Obecnie różnei bywa, średnio to jest ich 6, a ostatnio ktoś chciał mi wcisnąć 4, kurwa przegięcie. Z koleji dalej na południowy zachód odemnie giety 6 lufkowe ktoś goni po 40zł! Z koleji spotkałem sie z opinią, że te 8 lufkowe giety były słabsze o wiele od tych 6 lufkowych dzisiejszych. Znów z koleji opinie, że tamten materiał wcale nie był taki zły, tylko teraz zaczeli w chuja walić. Z koleji LSD, podobno w latach 90 było o wiele bardziej popularniejsze i łatwiej dostępne, a teraz to jest fart jak komuś uda sie załatwić cos dobrego. Tamtego kwasa dzielono na cztery części, a teraz trzeba zjeść cztery papiery. Kwasów nie jadłem, ale to opinia starszego znajomego. Mówił też, że koła wtedy kosztowały chyba ze 40zł, ale domyślam się, że było w nich samo MDMA. Jak ze spidem czy innymi tematami to niewiem. Chętnie bym posłuchał opini weteranów tematu ;)

Dodam, ze ta starsza persona za swych młodzieńczych licealnych czasów kupowała baty na sztuki na Zielińskim we Wrocławiu i to dosć tanio, jednak trzebabyło spalić całego na 1 osobę by cos poczuć.
Ostatnio zmieniony 25 lipca 2008 przez alkocholik, łącznie zmieniany 1 raz.
http://pl.youtube.com/watch?v=KepMuZMiCr8
  • 803 / 7 / 0
Wg. mnie jakość zielonego bynajmniej jest na równi pochyłej w zależności od działania organów ścigania. Jedynie ceny spadły. Jakieś 5lat temu płaciło się 40pln za grama, przynajmniej ja. Teraz sztuka 30pln. Ilość ta sama. Przeważnie...
LSD w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych było dostępne w każdym większym mieście. Cen nie znam, nie pytałem się. Po połówce kartona ludzie skakali z krawężników na banię. Nie wiem jakim cudem. Na pewno mi nie ściemniali hehe
Feta była od zawsze. Mam znajomych już pod pięćdziesiątke co dalej pizgają białko. Pamiętam ceny rzędu 50pln za grama 6lat temu. A teraz? :-)

hehe pamiętam versacze po 12pln jakieś 5lat temu. Połówka robiła wyjeb.

Wg. mnie ceny spadły i to znacznie. Dostępność na tym samym poziomie. Co do jakości nie mam zdania na ten temat.

co do lsd w PL:
W ogóle kwasy jeszcze są? Ja już się nie łudzę... niestety
  • 302 / 4 / 0
Takze mi sie wydaje, że lokalny rynek ma wpływ na cenę. W tamtych rejonach wszyscy gonią zielone po 40, za to fuka tansza, po 30. U mnie z koleji furacze mowili, ze tu wszedzie jest po 40. Był koleś co miał naprawde dobre gówno, wyrobił renomę, bo gonił po 40 ale konkretny materiał, a teraz chcą ludzia wciskać po tej samej cenie materiał przerobiony na pól z tabletkami jakimiś. Co do kwasów to może w mieścei jest jeszcze jakaś opcyjka, ale u mnie na prowincji to lipa. Trzebaby bylo samemu do Holandi sie wybrac, albo choc do Czech by cos bylo. Swoja droga jestem ciekaw czemu mafia wycofała kwary z Polski. Czy to przez te skakanie na bańkę jak napisałeś, czy po prostu strach przed poszeżaniem świadomosci obywatewli.
http://pl.youtube.com/watch?v=KepMuZMiCr8
  • 755 / 19 / 0
strach obywateli przed poszerzaniem
jeżeli wysyaeś mi pm [od początku do zeszłego tygodnia], to nic nie doszło.
  • 168 / 2 / 0
poyeby
Uwaga! Użytkownik virtual_high nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 302 / 4 / 0
Z tym się zgodzę. Nie wpierdala, a do tego ma moc wyciągnięcia człowieka z alkoholizmu czy innego nałogu.
Nie uzaleznia, nie ma tego jak czesto brac, bez sensu.
Właśnie o tym ostatnio myślałem. Przecież to jest idealna używka dla ludzi. Widzę co alkohol, czy furanie robi z naszymi rodakami, a jest to o wiele bardziej dostępne i wyniszczające. Myślę, że to jest to czego tamci na górze się boją, bo dla nich to gówniany interes. A w ten sposób to zarabiają producenci wpierdalajacych dragów i producenci leków, które mają tym ludzia pomóc wyjść z nałogu, czy zniwelować porycia. Swoja drogą nie zdziwiłbym sie gdyby ci produceni odpowiadali za jedno i drugie, ale to bajka na inny temat. Co do brauna to być może jest to zbyt niebezpieczne, a organy ścigania mogły by sobie nie poradzic ze ściganiem przestępstw popełnianych by się ućpać. Co mi się teraz przypomniało, w Afganistanie zaczeła się plaga brauniarzy. Niby opium tam zawsze było i było akceptowane, a teraz pojawił sietam braun. Zastanawiam się skąd on się wziął tam. Zawsze chyba wszystko szło na eksport (opium) i było dalej przerabiane. Niewiem czy to nie wymysł amerykanów by w ten sposób zniszczyć to społeczeństwo i wydoić ropę do cna...
http://pl.youtube.com/watch?v=KepMuZMiCr8
  • 803 / 7 / 0
Verv pisze:
yam'teoretyk pisze:


co do lsd w PL]


Gdzie? :-D
To, że są jakieś to wiem. Ale ja chce karton klepiący.
  • 462 / 26 / 0
Nieprzeczytany post autor: humite »
Palenie od kiedy pamiętam ma podobną cenę i jakość. Nie wiem co to za wyznacznik ile lufek ma gram, wg mnie gram to gram.
Cena speeda w sumie trochę spadła, albo może po prostu większa podaż się zrobiła.
LSD od kiedy pamiętam kosztowało w okolicach 30zł. Jakość i dostępność muszę przyznać że spadła, jakieś 10 lat temu 90% które kupowałem miało myślę w okolicach 150-200 ug, obecnie to nawet nie wiem co i jakie jest, ostatniego kwasa kupionego od dilera w Polsce jadłem jakiś 1,5 roku temu akurat ten był zajebisty :)
O jakości tablet w ostatnich latach nawet się nie wypowiadam, Za swoje pierwsze dropsy lata 97-99 płaciłem 20-25 zł /szt. i jadłem jedną maks dwie na całonocną imprezę, dawkując czasem i po pół żeby nie było za mocno. Czyste mdma w zajebistych ilościach, tylko wtedy to chyba jeszcze Polacy ich nie produkowali i większość to był import. W ciągu ostatnich dwóch lat skusiłem się na tablety ze2-3 razy i za każdym razem byłem rozczarowany. Postanowiłem że już nie kupię niczego więcej w tabletkach, gdzie każdy domorosły chemik pakuje co mu się podoba. Jeśli mdma to czyste w kryształach. Cena wychodzi jak z pixy w sumie bo 110-150zk gram ale 100mg daje działanie którego ze świecą szukać i po 5-10 jakichkolwiek polskich pigułach.
  • 302 / 4 / 0
humite pisze:
Palenie od kiedy pamiętam ma podobną cenę i jakość. Nie wiem co to za wyznacznik ile lufek ma gram, wg mnie gram to gram.
Z tego co ja słyszałem to gram to jednak nie gram. Np gram holenderski jest dwa razy, albo i więcej wiekszy od naszego, idę do jednego gościa i mówię, że chce gieta (wychodiz 6 rurek) idę do innego i mówie to samo, a tam mi chce wcisnac 4rury, znów znowu np mówię, ze chce dwa giety, a gość proponuje coś co wygląda jak dwie połówki tyle, że w osobnych workach. Wtedy mogę powiedzieć, ze słabo wyglądaja te "giety". "Giety" to one sie jedynie nazywają i mało maja wspólnego z 1gram. Właściwie nazwałbym to porcja, a każdy ma taką jaką ma.

Co do pixów i MDMA to zastanawia mnie, czy synteza tego jest aż tak trudna czy droga, czy o co tu chodzi?
http://pl.youtube.com/watch?v=KepMuZMiCr8
  • 65 / / 0
alkocholik pisze:
Z tym się zgodzę. Nie wpierdala, a do tego ma moc wyciągnięcia człowieka z alkoholizmu czy innego nałogu.
Nie uzaleznia, nie ma tego jak czesto brac, bez sensu.
Co mi się teraz przypomniało, w Afganistanie zaczeła się plaga brauniarzy. Niby opium tam zawsze było i było akceptowane, a teraz pojawił sietam braun. Zastanawiam się skąd on się wziął tam. Zawsze chyba wszystko szło na eksport (opium) i było dalej przerabiane. Niewiem czy to nie wymysł amerykanów by w ten sposób zniszczyć to społeczeństwo i wydoić ropę do cna...
Jeśli chodzi o prdukcję to większość laboratoriów znajduje się na terenie Afganu albo gdzies niedaleko w byłym zsrr. Łatwiej potem to przetransportować no i tam nikomu nie zależy na likwidacji podaży. Ta sytuacja która opisałeś trochę przypomina mi historie białka.pl U nas kiedys też bardzo niewiele zostawało w kraju, większość szła na eksport. Powiem szczerze że gdybym żył w takim państwie jak Afganistan to ćpałbym wszystko co popadnie byle nie widzeć co się dzieje dookoła.

A co się tyczy trendów to w ogóle zauważyłem że jest znacznie mniejszy popyt na białe. Za moich szkolnych czasów jakies 6 lat temu było na prawdę dużo osób napalonych na ten drag. Teeraz nie widzę wśród młodszych takiego popytu. Inna sprawa że jakość tego gówna się pogorszyła znacznie. Jakość Marii też jest troche gorsza i może nawet jest jej nieco mniej niż kiedyś, a może po prostu nie trymam już z odpowiednimi ludźmi:P....u mnie po 30 za g
W najbliższych latach wydaje mi się że może byc nieco więcej koksu chyba że społeczeństwo zubożeje
Ostatnio zmieniony 27 lipca 2008 przez marmar_86, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 27 • Strona 1 z 3
Newsy
[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę

Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.